REKLAMA
REKLAMA

Guti: Będę grał w Realu do 2011 roku

A potem Hiszpan wyjedzie do Stanów Zjednoczonych, Kataru albo Dubaju
REKLAMA
REKLAMA

- Mam nadzieję, że będę cieszył się tymi trzema latami, które mi zostały. Moją ostateczną datą gry w Realu Madryt jest rok 2011. I wtedy mam nadzieję móc wyjechać do jakichś egzotycznych krajów, móc grać w Stanach Zjednoczonych Ameryki, Katarze, Dubaju... To byłby dla mnie dobry etap. Następnie spróbuję uzyskać tytuł trenera. Kiedyś chciałbym zasiąść na ławce jako szkoleniowiec - powiedział Guti w wywiadzie dla kanału La Sexta.

Hiszpan wypowiedział się także na temat "Operacji remontada". - Teraz tracimy do Barcelony siedem punktów, a oni grają na trzech frontach, sądzę, że to nie jest bez znaczenia. Kiedy zobaczyli, że ich gonimy, to gra jest inna. Przedtem mieli wystarczającą przewagę, by być spokojnym i zrelaksowanym, ale teraz wiedzą, że w każdym meczu grają o trzy istotne punkty.

- Jeśli chodzi o Ligę Mistrzów, to mamy drużynę, która może odrobić straty i wygrać na każdym boisku. Sądzę, że styl Realu jest kompletnie inny od gry Liverpoolu, której my nie moglibyśmy prezentować w żadnym momencie, ponieważ nie jest nasza.

Guti odniósł się również do polityki transferowej klubu. - Trzeba sprowadzać piłkarzy, którzy naprawdę mogą zrobić różnicę. Jeśli nie można tego zrobić, lepiej dać czas ludziom z cantery. Jeśli chodzi o Florentino Péreza, to pokazał swego czasu, że jest wielkim prezesem. Kupował najlepszych piłkarzy w Europie i dzięki temu wygrywaliśmy tytuły na poziomie krajowym i europejskim.

Hiszpan powiedział także, że jutrzejsze zwycięstwo na Montjuic pozwoliłoby wywrzeć jeszcze większą presję na zespole Pepa Guardioli. - To dla nas ważny mecz, ponieważ odrobiliśmy pięć punktów w krótkim czasie. Teraz jedziemy na trudny teren, gdzie oni wygrali i gdzie na pewno zostaną nam postawione ciężkie warunki.

Ostatnie aktualności

Skrót meczu!

Zobacz środowe spotkanie w skrócie!

11
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (64)

REKLAMA