Były premier Hiszpanii, José María Aznar, oświadczył, iż nie zamierza ubiegać się o stanowisko prezesa Realu Madryt, ponieważ nie pozwala na to klubowy statut.
- Rodzice zrobili ze mnie socio Realu Madryt, gdy miałem siedem lat, jednak później nie przedłużyłem członkostwa i teraz mam tylko pięć lat stażu - wyznał Aznar w wywiadzie radiowym dla Cadena Cope. Aby móc kandydować w wyborach prezydenckich na Santiago Bernabéu, konieczne jest bycie oficjalnym członkiem Królewskich przez co najmniej dziesięć lat.
Na pytanie o ewentualny udział w projekcie innego kandydata, były premier stwierdził, że rozważyłby propozycje, jednak dodał, że "nie byłoby to nic łatwego".
W kwestii hipotetycznej kandydatury Florentino Péreza, Aznar podkreślił, że "bycie prezydentem Realu Madryt to ogromna pokusa, której drugi raz możesz się nie oprzeć".
- Pérez to wielka osoba, to wielki prezydent Realu Madryt - twierdzi Aznar. - Pozostawił za sobą ważny ślad. Nie wiem czy będzie chciał wrócić czy nie, jednak jeśli wróci, to z pewności zostanie bardzo dobrze przyjęty.
Były przewodniczący konserwatywnej Partii Ludowej wyraził również swoją dezaprobatę wobec głosów, domagających się zorganizowania spotkań pomiędzy kadrą narodową i kadrami autonomicznymi. - Hiszpańska kadra nie może rywalizować z żadną integralną częścią Hiszpanii. To nonsens, którego - mam nadzieję - nie będziemy nigdy świadkami. A jeśli będziemy, to zobaczymy też gorsze rzeczy.
Aznar pochwalił grę Barcelony, która "radzi sobie dobrze", jednak podkreślił, że "ciężko jest utrzymać ten sam poziom przez cały rok i w rezultacie wygrać trzy trofea".
Aznar: Pérez zostanie bardzo dobrze przyjęty
Kilka słów od byłego premiera Hiszpanii
REKLAMA
Komentarze (12)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się