Nikola Žigić jest jednym z najwyższych napastników, z jakimi muszą mierzyć się obrońcy grający w najlepszych ligach Europy. Ma 203 centymetry wzrostu i potrafi zrobić z tego użytek.
Serbski zawodnik grał w Racingu Santander w sezonie 2006/07. W 32 spotkaniach zdobył jedenaście bramek. Następny sezon spędził w Valencii, tam jednak rozczarował (15 występów, 1 gol). Postanowił wrócić do Racingu i znów strzela jak na zawołanie. Od czasu powrotu, w pięciu spotkaniach zdobył cztery bramki, zapewniając drużynie sporo ważnych punktów.
Ponadto, do kadry zespołu z Santander wraca Memé Tchité, któy odzyskał siły po kontuzji. Para Tchité (błyskotliwość i szybkość) - Žigić (siła i wzrost), może okazać się zabójczą kombinacją.
W ostatnich tygodniach Serb narzekał na ból dużego palca prawej nogi. Wczoraj musiał opuścić z tego powodu trening Los Montańeses. Wszystko wskazuje jednak na to, że lekarze klubu panują nad sytuacją i Nikola Žigić zagra dziś przeciwko Realowi Madryt.
Uwaga, Žigić!
Od powrotu do Racingu imponuje skutecznością
REKLAMA
Komentarze (30)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się