To musiał być trudny koniec dla Juliena Fauberta, gdy dowiedział się on, że jego dni w West Ham United są już policzone - pisze brytyjski tabloid Daily Mirror. 25-letni Francuz został okrzyknięty mianem "latającego skrzydłowego", gdy w lipcu 2007 roku za 7 milionów funtów trafił z Bordeaux na Upton Park.
Na pewno nie pomogły mu kontuzje, jednak tak naprawdę nigdy nie zaaklimatyzował się w Premiership. Mówiło się o jego powrocie do Francji i zasileniu FC Nantes, ale wtedy z ofertą zjawił się niespodziewanie Real Madryt.
Jak się okazuje Faubert nie prowadził w Anglii zbyt zdrowego trybu życia. Palił 25 papierosów dziennie. Wiadomość o nałogu zawodnika wprawiła w osłupienie sztab szkoleniowy i medyczny The Hammers. Oferowano mu pomoc w skończeniu z niezdrowym przyzwyczajeniem, jednak odmówił. Dlatego też jego kariera w Londynie "poszła z dymem".
Faubert - palący problem Realu
Czy nowy nabytek Realu jest nałogowym palaczem?
REKLAMA
Komentarze (81)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się