Wydaje się, że rezygnacja Ramóna Calderóna ze stanowiska prezesa Realu Madryt jest nieunikniona. Według dziennika AS, prezes miał podjąć taką decyzję po porannym zebraniu zarządu. Jeszcze kilka godzin wcześniej był zdecydowany pozostać na stanowisku, lecz tuż przed spotkaniem zarządu mógł zmienić zdanie i, według niektórych źródeł, miał o tym poinformować swoich współpracowników.
Prezes pojawił się w biurach Santiago Bernabéu tuż po godzinie 11:30. Pozostawił swój samochód na parkingu i nie chciał udzielać żadnych informacji. Chwilę później spotkał się z członkami zarządu i rozpoczął spotkanie, które zaplanowane było na godzinę 12:00.
Pojawił się również Vicente Boluda Fos, wiceprezes klubu, który, jeśli Ramón Calderón ostatecznie zrezygnuje, zastąpi dotychczasowego prezesa. Boluda nie krył zaskoczenia z obecność tak wielu przedstawicieli mediów w budynku klubowym.
AS: Dymisja Calderóna nieunikniona
Madryckie dzienniki podają sprzeczne informacje
REKLAMA
Komentarze (27)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się