Do końca okresu, w którym można rejestrować nowych piłkarzy do Ligi Mistrzów pozostało dwadzieścia dni. Real Madryt ma więc niecałe trzy tygodnie, by przekonać Komitet Odwoławczy UEFA, a jeśli ta opcja się nie powiedzie to Międzynarodowy Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu (TAS), że artykuł 17.18 jest niejednoznaczny i mylący.
Wydaje się, że podczas gdy prawnicy, na czele z Ramónem Calderónem, wytężają umysły i wnikliwie badają historię konfliktów klubów z UEFA, to Juande Ramos wie już, którego piłkarza wybierze. Szkoleniowiec skłania się do postawienia na siłę Lassany Diarry.
Huntelaar w meczu z Mallorcą był tylko zmiennikiem. Juande postawił na Higuaína i to był dobry wybór. Argentyńczyk, który obok Robbena jest jednym z najbardziej błyskotliwych graczy w drużynie, pokazał, że jest ważną częścią tego zespołu.
- Ci, którzy przyjdą zimą będą zmiennikami Higuaína, Raúla i Robbena, jeśli tym zawodnikom nic nie będzie dolegać - powiedział Radiu MARCA Ramón Calderón. Najbardziej dotknie to oczywiście Huntelaara. Jeśli wszyscy atakujący pod koniec stycznia będą zdrowi, to szanse Holendra na rejestrację zmaleją. Chyba, że zdarzy się cud i TAS wyda korzystny dla Realu Madryt wyrok.
Siła Diarry rozwiązała wiele problemów Ramosa. Drużyna jest bardziej zrównoważona, uporządkowana i silniejsza. Zespół jest zadowolony z "powrotu Makélélégo". Diarra walczy za dwóch, nie odstawia nogi, poświęca się i może grać na obu flankach.
Lassana Diarra bliżej Ligi Mistrzów
Francuz zdobył uznanie Juandego Ramosa
REKLAMA
Komentarze (75)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się