Jordi Codina znalazł się w orbicie zainteresowań działaczy Sportingu Gijón, którzy poszukują zastępcy dla kontuzjowanego Ivana Cuellara. Dotychczasowy pierwszy portero drużyny przez trzy miesiące będzie leczył uraz kostki, którego nabawił się w wyniku starcia z Carlosem Gurpeguim.
Predrag Mijatović spotkał się z Juande Ramosem, aby omówić kwestię transferu Jordiego i wydaje się, że szkoleniowiec Los Blancos nie wyraził zgody na operację. Jednakże działacze klubu z Asturii nie składają broni i będą starali się przynajmniej wypożyczyć bramkarza do czerwca.
Tymczasem Manuel Preciado, trener Sportingu, nie ma kim zastąpić kontuzjowanego Cuellara. Będzie musiał dokonać wyboru pomiędzy Sergio Sanchezem, który nie ma doświadczenia w meczach o stawkę, a Izquierdo, kompletnym nowicjuszem. W ostateczności działacze klubu z Gijón mogą sięgnąć po Inakiego Lafuentę. Na jego niekorzyść przemawia jednak fakt, że praktycznie nie grał przez półtora roku. Ostatnią alternatywą jest jeszcze Dani Mallo, występujący w Sportingu Braga. Manuel Preciado liczy, że do końca tego tygodnia uda się pozyskać któregoś z bramkarzy.
Sporting chciałby Codinę
Juande Ramos nie zgadza się na transfer
REKLAMA
Komentarze (21)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się