Po rozegraniu swojego pierwszego spotkania w barwach Realu Madryt, Lassana Diarra stwierdził, że jest zaskoczony zwycięską mentalnością drużyny. Pierwszy mecz Nowego Roku przyniósł debiut dwóch zawodników: Klaasa-Jana Huntelaara oraz Lassany Diarry.
W mediach najczęściej można było przeczytać wypowiedzi holenderskiego napastnika, trudno było natomiast zauważyć Lassanę zabierającego głos. Aż do niedawna. Były pomocnik Arsenalu i Chelsea wypowiedział się dla Radio Montecarlo.
- Co zadziwia mnie najbardziej, to wielka mentalność tej drużyny, każdy chce wygrywać - oświadczył Lass. - Przypomina mi to czasy Chelsea za José Mourinho, liczy się tylko zwycięstwo i wszyscy zmierzają w tym samym kierunku, od oficjeli aż po zawodników. Nawet piłkarz taki jak Raúl, który praktycznie już to wszystko zdobył, wciąż odczuwa głód.
- To był dla mnie zaszczyt, że Real Madryt się mną zainteresował, nie mogłem przepuścić takiej okazji. Teraz muszę grać jak najlepiej, by odpłacić się za zaufanie.
Po pierwszym meczu wielu okrzyknęło Diarrę "nowym Makélélé", jednak Lass zbył te porównania i grzecznie za nie podziękował. "Nigdy nie mówiłem, że chcę być porównanym z Makélélé. Bycie porównywanym z zawodnikiem tego poziomu to zaszczyt, ale przede mną wciąż długa droga, by to osiągnąć. Chciałbym jednak, by ludzie zapamiętali mnie jako 'Lassanę', nie jako kogoś innego", oświadczył Francuz.
Lass: Zadziwiła mnie mentalność tej drużyny
Francuz chwali atmosferę w zespole
REKLAMA
Komentarze (81)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się