REKLAMA
REKLAMA

Redondo: Gago, zawsze w ciebie wierzyłem

Spotkanie mistrza z uczniem
REKLAMA
REKLAMA

Ostatnia sobota była dla Fernando Gago niezapomnianym dniem. Na stadionie Boca Juniors młody Argentyńczyk miał bowiem okazję spotkać się ze swoim największym idolem z dzieciństwa - byłym pomocnikiem Realu Madryt, Fernando Redondo. Powodem tego spotkania był towarzyski mecz, który zorganizowany został przez fundację PUPI, której przewodzi zawodnik Interu, Javier Zanetti. Sobotni mecz miał na celu zebranie pieniędzy i funduszy dla najbardziej potrzebujących dzieci.

Na stadionie Bombonera stawili się również selekcjoner reprezentacji Argentyny, Diego Maradona, inny zawodnik Realu Madryt, Javier Saviola, oraz tacy piłkarze jak Enzo Francescoli, Abel Balbo, Julio Cruz, Nicolás Burdisso, Gonzalo Rodríguez, Esteban Cambiasso czy Mauro Zárate. Wydaje się jednak, że najszczęśliwszym ze zgromadzonych był właśnie Fernando Gago, który nigdy nie ukrywał, że od dziecka wzorował się na Príncipe del Bernabéu, którego krokami zawsze chciał podążyć. W końcu mu się to udało.

Magiczny moment
Już od samego początku widać było, że Gago jest podekscytowany. Gdy tylko stawił się na stadionie w towarzystwie Savioli, od razu zaczął się rozglądać za swoim wielkim idolem. Kiedy go w końcu ujrzał, stanął z boku i postanowił na niego poczekać. Gdy wreszcie doszło do tego pamiętnego spotkania, Gago bez słowa przytulił Redondo i pocałował go w policzek. Następnie przyszła pora na mecz, w którym obaj Argentyńczycy stoczyli piękny bój w środku pola. Po zakończeniu spotkania, Marca postanowiła porozmawiać z dwójką pomocników.

- Fernando, chcę ci tylko powiedzieć, że cię podziwiam i szanuję. Jesteś dla mnie wzorem do naśladowania. Nigdy nie zapomnę tego dnia - powiedział na samym początku wzruszony Gago. Redondo podziękował za te słowa, by następnie obsypać pochwałami swojego następcę na Bernabéu. "Zawsze wierzyłem, że możesz grać w Realu Madryt. Jestem bardzo zadowolony z powodu tego, co obecnie przeżywasz. Gratuluję ci. Bardzo dobrze sobie radzisz. Graj tak dalej", odpowiedział Redondo. Gago nie trzeba już było więcej. Był w raju. Na pewno nigdy nie zapomni tego dnia.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (32)

REKLAMA