Jak informuje dzisiejsze wydanie angielskiego tabloidu News of the World, Real Madryt chce, aby to Arsène Wenger przywrócił klubowi wielkość. Hiszpański gigant będzie chciał wyrwać francuskiego trenera z Arsenalu w lecie. Co prawda włodarze Królewskich mianowali nowym szkoleniowcem Juandego Ramosa, jednak były trener Sevilli i Tottenhamu zostanie na Santiago Bernabéu jedynie jeśli wygra ligę albo Ligę Mistrzów. A słaba postawa Los Blancos w Primera División oraz Champions League sprawia, że dni Ramosa - według brytyjskiej gazety - są już policzone.
To powoduje, że pierwszym wyborem Ramóna Calderóna staje się Wenger. Prezydent Realu Madryt zrobi wszystko, by sprowadzić Francuza z Emirates Stadium. Nawet pomimo tego, że we wrześniu 2007 roku Wenger podpisał z Kanonierami nowy kontrakt do 2011, a jeszcze nigdy w swojej trenerskiej karierze nie zerwał on obowiązującej umowy.
Włodarze Królewskich uważnie śledzą obecną sytuację w londyńskim klubie. Kilka dni temu doszło do kilku roszad w zarządzie angielskiego potentata. Nowym dyrektorem sportowym Arsenalu został Ivan Gazidis, a klub opuściła jedna z członkiń zarządu, Lady Nina Bracewell-Smith. Po tym wydarzeniu Wenger mówił o potrzebie ustabilizowanego środowiska. Ma on bowiem w pamięci kwiecień 2007 roku, kiedy to Londyn opuścił jego bliski przyjaciel, wiceprezes David Dein.
Spekuluje się, że Wenger może czuć, że doszedł z klubem najdalej jak mógł. Odczuwa się frustrację trenera, którego podopieczni w tym sezonie nie pokazują się z najlepszej strony. Do tego dochodzi niebezpieczeństwo, że Arsenal opuszczą w letnim okienku transferowym Cesc Fàbregas i Emmanuel Adebayor, a także trwoga o Robina van Persiego i Theo Walcotta, których kontrakty wygasają za osiemnaście miesięcy.
Wenger preferowany
Real Madryt śledzi sytuację Arsenalu
REKLAMA
Komentarze (86)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się