Prawdopodobnie największa niespodzianka ostatniego pojedynku z Barceloną, Miguel Palanca Fernández, kończy dziś dwadzieścia jeden lat. Zastąpił w przegranym przez Real Madryt spotkaniu Wesleya Sneijdera, mimo że na ławce był choćby znacznie bardziej doświadczony Rafael van der Vaart. Juande Ramos zdecydował się postawić na zawodnika Castilli i zapewne tego nie żałuje, gdyż napastnik był jedną z najaktywniejszych postaci Los Blancos uprzykrzając życie Erikowi Abidalowi. Ale nie o meczu z Barceloną dzisiaj…
Palanca urodził się osiemnastego grudnia 1987 roku w Tarragonie. Jego pierwszym klubem był Espanyol. Wystąpił tam w jednym spotkaniu. Później został przeniesiony do drugiej drużyny klubu z Katalonii, lecz nie zagrał w żadnym meczu. Po pewnym czasie zainteresowała się nim Castilla, drużyna B wielkiego Realu Madryt, do której dołączył 30 sierpnia bieżącego roku.
Mierzący 172 centymetry wzrostu piłkarz wystąpił w tym sezonie w jedenastu spotkaniach drugiego zespołu Królewskich, strzelając w sumie sześć bramek. Charakteryzuje go przede wszystkim przebojowość w polu karnym, ogromna motywacja do gry i zaciekła walka o każdą piłkę.
Młody Hiszpan ma przed sobą jeszcze wiele lat kariery, miejmy nadzieję udanej. Palanca zapewne życzyłby sobie przede wszystkim zdrowia, ale i wielu okazji do gry w barwach Realu Madryt. Tego samego życzę mu ja.
Feliz Cumpleańos, Miguel!
Feliz Cumpleańos, Palanca!
21. urodziny piłkarza Castilli
REKLAMA
Komentarze (31)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się