To prawda, że Rafa przystopował. To prawda, że jak dotąd obdarowywał nas dawkami swego talentu bardzo, bardzo oszczędnie. Ostatnio nieźle zagrał z Zenitem, wcześniej ze Sportingiem. Zdecydowanie brakuje mu stabilności i to powoduje, że najbliższego lata może opuścić Madryt.
Widzę tu podobieństwa do Julio Baptisty. Brazylijczyk też nie był ustawiany na swojej nominalnej pozycji, jaką w przypadku Holendra jest miejsce tuż za napastnikami. Gdy z Sevilli trafiał do nas Baptista, dla Andaluzyjczyków strzelał bramki jak na zawołanie. A w Madrycie jego pierwszą pozycją było... lewe skrzydło. Bardzo rzadko grał na pozycji napastnika, dla której przecież trafił do Madrytu. I ostatecznie odszedł.
Przypadek Rafy wygląda podobnie. Kontrakt podpisano z nim szybko, ponieważ Wesley Sneijder doznał poważnej kontuzji podczas turnieju w Londynie. Lecz Rafa ani nie gra jak Wesley, ani nie jest ustawiany na pozycji, na której lśnił w Hamburgu. Nie ustawiał go tak Schuster, nie próbuje, jak dotychczas, Ramos. Prosta droga do powstania problemów i dla klubu i dla zawodnika.
Van der Vaart jak Baptista?
Krótki felieton Tomása Guascha z dziennika As
REKLAMA
Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania
Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.
- Aktualności+
- Bez reklam
- Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+
od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
Komentarze (48)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.