W najbliższą niedzielę w hotelu Campo de las Naciones odbędzie się Walne Zgromadzenie socios Realu Madryt. Po raz czwarty w froli prezesa wystąpi na nim Ramón Calderón. Na spotkaniu zarząd zaprezentuje wyniki finansowe z poprzedniego sezonu. Zyski, po opodatkowaniu, wyniosły ponad 50 milionów euro. Ta liczba odzwierciedla zysk operacyjny, który wyniósł 107 milionów. Drugim punktem obrad będzie debata nad budżetem na sezon 2008/09, który przekroczy 400 milionów euro. Prezes obecne finanse Królewskich nazywa "najlepszymi w historii", ale na pewno nie uniknie ognia pytań i próśb delegatów (punkt 7 porządku obrad).
Nie należy zapominać, że ostatnie Walne Zgromadzenie zwołane 18 maja w celu zreformowania statutu klubu zakończyło się kłótniami i krytyką obecnego prezydenta. Wszystko zaczęło się od odrzucenia najważniejszej propozycji Calderóna (682 głosy przeciw, a tylko 150 za). Prezes Realu Madryt mówił wtedy, że "większość Zgromadzenia została w erze Florentino".
Zgromadzenie składa się z 2000 socios, stu najstarszych członków z Madrytu oraz zarządu na czele z prezesem. Wszyscy oczekują, że obrady pójdą sprawnie i bez zakłóceń, ponieważ nikt nie chce przenosić ich na następny dzień (8 grudnia w Hiszpanii obchodzony jest Dzień Niepokalanego Poczęcia).
Krytyka
Calderón wie, że nie ma najlepszych notowań wśród socios. Ostatnio delegaci otrzymali smsy o treści: "Dość szkód społecznych, instytucjonalnych, ekonomicznych i sportowych, przez które przechodzi nasz Klub. Na Zgromadzeniu zagłosuj na "nie" w głosowaniu nad rozliczeniem finansowym i historycznym długiem. 7 grudnia możemy i musimy zainicjować zmiany". Takie wiadomości delegatom wysyłała frakcja Plataforma Blanca kierowana przez Eugenio Martíneza, który stwierdził, że wypowie się krytycznie na temat "ogólnego zadłużenia, które przekroczyło już 500 milionów euro i musi być wytłumaczone".
Zbliża się Walne Zgromadzenie socios
Delegaci podsumują pracę zarządu
REKLAMA
Komentarze (21)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się