Menu
/ Marca

Ruud: Wrócę

Wywiad z kontuzjowanym Holendrem

Osiem miesięcy poza grą... Jak się z tym czujesz?
No więc... to trudny moment. Powiedzieli mi, że nie mogę grać do końca sezonu. Przez osiem czy dziewięć miesięcy będę poza boiskiem. Z początku wydaje się to straszne. Nigdy nie chcesz usłyszeć czegoś takiego...

Jak zareagowałeś, kiedy powiedziano ci, że będziesz operowany i aż tyle czasu spędzisz poza boiskiem?
Jak sobie wyobrażasz, nie było łatwo. Ale to była potrzebna operacja. Gdybym nie położył się na stole operacyjnym, piłka nożna by się dla mnie skończyła. Nie miałem innego wyboru. Musiałem być odważny, silny, by to przejść i rozpocząć walkę. Z zewnątrz to dużo czasu, ale nie miałem innego wyjścia. Kontuzja jest poważna.

Widzisz zagrożenia dla twojej kariery?
Nie. To najlepszy doktor od kolan. Przeprowadził tę samą operację u wielu piłkarzy, koszykarzy, graczy futbolu amerykańskiego i zawsze robił to dobrze. Gdyby powiedział mi: "muszę cię zoperować, ale nie wrócisz już do gry..." nie położyłbym się na stół. Ale na początku stwierdził: "zoperuję ciebie i wrócisz do gry". I wrócę.

Na internetowej stronie Marki nie pojawiają się żadne wiadomości o twoim samopoczuciu. Co powiesz fanom Realu Madryt?
Będę ciężko pracował dla nich. Wykuruję się i wrócę do gry w koszulce Realu Madryt, by odpłacić im za uczucie jakim obdarzyli mnie od samego początku. Jak wycieczka do Kolorado... teraz mam inną bardzo długą podróż przed sobą. Ale wrócę.

Jednym z powodów, które pozwalają myśleć o twojej emeryturze, jest twój wiek...
Mam trzydzieści dwa lata, to prawda. Ale osiem lat temu miałem już podobną sytuację i wiem, czego mogę się spodziewać. Chcę wrócić na szczyt i być tym, kim byłem wcześniej. Strzeliłem wiele goli w koszulce Realu Madryt i wiele osiągnąłem. Powrót będzie długi, ale zrobię to. Niech nikt w to nie wątpi.

Miesiąc temu powiedziałeś nam, że nie odejdziesz na emeryturę bez wygrania Ligi Mistrzów.
I to podtrzymuję. To jest mój cel i nie mam zamiaru z niego zrezygnować. Została mi do wygrania tylko Liga Mistrzów i dam z siebie wszystko, by ją wygrać. Champions League, gole... to wszystko daje mi siłę, by wrócić do gry. Teraz wiem, że przede mną długa droga, ponieważ kiedy skończyli mnie operować to był koniec początku. Jednak wiem, że za osiem miesięcy wrócę. I że z każdym dniem będę coraz bliżej.

Widzę, że jesteś silny.
Trzeba walczyć. To jeden z najtrudniejszych momentów w mojej karierze, to jasne. Już przez to przechodziłem i teraz... Wiedziałem, że będzie ciężko. Są dwie opcje: poddać się albo walczyć. Będę walczył.

Dlaczego doznałeś kontuzji? Zostałeś przymuszony do gry w Lidze Mistrzów przeciw Juventusowi?
Kontuzje się zdarzają, nie można ich przewidzieć. Nikt nie chce być kontuzjowany. Gdybym wiedział, że doznam urazu, byłoby łatwiej. Ale to się zdarza. Przez całą swoją karierę na boisku dawałem z siebie wszystko. Nikt nigdy nie będzie mógł mi zarzucić, że nie walczyłem czy nie broniłem barw drużyny z dumą. Robiłem tak w PSV, w Manchesterze, w Madrycie, w reprezentacji Holandii. Zawsze daję z siebie wszystko, a teraz miałem pecha. Nic nie można z tym zrobić.

Otrzymałeś wiele wiadomości ze wsparciem od kolegów?
Tak. Wspiera mnie cały świat. Drużyna, prezes, przyjaciele, koledzy z PSV, z Manchesteru... każdy wie, że taka opieka to luksus. Wspiera mnie rodzina. Moja kobieta, moje dzieci, oni wszyscy dają mi siłę, by wrócić jak najszybciej to będzie możliwe. Z tymi wszystkimi ludźmi jest łatwiej.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!