Real Madryt zaprezentował w ostatnią sobotę kolejną remontadę, odwracając losy meczu w pojedynku z Málagą. Podopiecznym Bernda Schustera udało się zapomnieć o czerwonej kartce dla Sergio Ramosa, który z boiska został wyrzucony jeszcze przed przerwą, aby w drugiej połowie spotkania zaprezentować kibicom podobny spektakl do tego z rewanżu z Valencią o Superpuchar Hiszpanii.
Królewscy stają się powoli prawdziwymi specjalistami, jeśli chodzi o gonienie wyniku w osłabieniu. Wystarczy wspomnieć, że w tym sezonie Real Madryt wygrał już cztery spotkania, w których przynajmniej jeden z zawodników Blancos został wyrzucony z boiska. Mowa tutaj o zwycięstwach z Valencią (w dziewiątkę!), Betisem, Atlético i właśnie Málagą.
Jednak to nie liczba zwycięstw zaskakuje najbardziej. Największe zdumienie budzi fakt, że Real Madryt zdobył aż osiem bramek, grając w osłabieniu. W spotkaniu z Valencią jeden z goli padł, gdy Królewscy grali w dziesiątkę, a kolejne trzy, gdy grali w dziewiątkę. W pojedynku z Betisem, po wyrzuceniu z boiska Marcelo, Real Madryt zdołał zdobyć jedną bramkę, a kolejną w meczu z Atlético, po tym jak czerwoną kartkę ujrzał Ruud van Nistelrooy. Natomiast wczoraj, po zejściu Sergio Ramosa, Blancos dodali kolejne dwa trafienia w tej klasyfikacji.
Real Madryt mistrzem gry w osłabieniu
Królewscy zdobyli aż osiem bramek, gdy byli w niepełnym składzie
REKLAMA
Komentarze (31)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się