REKLAMA
REKLAMA

Karty kredytowe Calderóna

Czy prezes Realu Madryt płacił nie swoimi pieniędzmi?
REKLAMA
REKLAMA

Czarne chmury znów zebrały się nad głową prezydenta Realu Madryt. Jak ujawnił w ostatnich dniach dziennik ekonomiczny Negocio, w hiszpańskim Urzędzie Skarbowym brakuje informacji o dochodach Ramóna Calderóna za lata 2004-2007. Z kolei w programie El Tirachinas, na antenie radia COPE, poinformowano, jakoby prezydent Realu Madryt używał służbowych kart kredytowych, płacąc na koszt klubu za zwykłą kawę albo inne produkty w modnych lokalach Madrytu.

Prowadzący program dziennikarz José Antonio Abellán - słynący z krytyki aktualnego prezesa Realu Madryt - miał wgląd do wyciągów z kart płatniczych Calderóna pochodzących z banku Banesto oraz Banku Galicyjskiego. Od czerwca do sierpnia bieżącego roku sternik Królewskich miał ich użyć 22 razy.

Złota Visa z banku Banesto była użyta dziewięciokrotnie: w Madrycie, Alcobendas oraz Moraleja. Innej karty kredytowej, Złotej Visy z Banku Galicyjskiego, użyto trzynaście razy: w Madrycie, Vale do Lobo, Steiermarku, Londynie, Frankfurcie i Alcobendas.

José Antonio Abellán nie chciał podać wszystkich kwot z wykonanych płatności. Wyjawił tylko kilka takich operacji: m.in. Calderón zapłacił 65 euro na stacji benzynowej przy ulicy Serrano, niedaleko stadionu Santiago Bernabéu (gdzieś na tej trasie) oraz 47,31 euro w kawiarni Mallorca-Diversia w centrum handlowym w Alcobendas.

Jednak najbardziej rzucające się w oczy były dwie transakcje z Visy banku Banesto. Jedna z 12 czerwca, opiewająca na (sic!) 11 euro, w restauracji Fortuny, modnym lokalu, który późną nocą zamienia się w nocny klub oraz inna, opiewająca na... 8 euro, za kawę w kawiarni Real Café Bernabéu przy stadionie Królewskich.

A wszystko to za służbowe, klubowe pieniądze, pochodzące między innymi z opłat od socios. Jak skomentował kataloński sport - "niewiarygodne".

Ostatnie aktualności

Kadra na Almeríę

Van Nistelrooy, Salgado, Torres, Javi García i Codina zostają

29
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (51)

REKLAMA