José María Gutiérrez Hernandez, znany po prostu jako Guti, a ostatnio jako Guti.HAZ dziś świętuje swoje 32. urodziny. I niestety nie jest to pomyłka - jeszcze niedawno mówiono o nim, jako o młodym, perpektywicznym. Tymczasem dziś jest w wieku, w którym wielu zaczyna myśleć o końcu kariery. Oczywiście, nasz kapitan nie zawiesza jeszcze butów na kołku, a jego kontrakt obowiązuje aż do 2011. Wciąż jest niekwestionowanym liderem środka pola i jeszcze jakiś czas nikt mu tego nie odbierze, a Sneijder, Van der Vaart czy De la Red mogą się od niego wiele nauczyć.
Jose jest człowiekiem z charakterem przez duże Ch, ale piłkarza ocenia się przede wszystkim za to co potrafi zrobić na boisku. A on potrafi zrobić z piłką naprawdę wiele. Czasem, kiedy potrzeba, zwolni grę kółeczkiem w starym stylu, innym razem lewą nogą pośle idealne podanie, tak błyskotliwe i zaskakujące, że nazwisko strzelca bramki schodzi na dalszy plan. Cały Guti...
Warto przypomnieć, że Guti został sprowadzony do szkółki Realu Madryt, gdy miał dziewięć lat. Podmadrycki klubik Rayito otrzymał wtedy zapłatę w postaci... dwunastu piłek. Teraz Guti to lider najlepszego klubu świata, postać rozpoznawalna na całym świecie, choć z racji stylu gry, wzbudzająca wiele kontrowersji. Przez blisko 12 lat gry w pierwszej drużynie Realu Madryt zagrał ponad 500 oficjalnych spotkań, z czego grubo ponad 300 ligowych. Pięciokrotnie zdobywał Mistrzostwo Hiszpanii, trzykrotnie Puchar Europy. Tutaj do kolekcji brakuje tylko Pucharu Hiszpanii. Może wreszcie uda się w tym roku, choć po ostatnim meczu...
ĄFeliz cumpleańos Guti!
Urodziny Gutiego
To już 32. rocznica urodzin
REKLAMA
Komentarze (53)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się