REKLAMA
REKLAMA

Juventus wygrał w Bolonii

Stara Dama zajmuje dziewiąte miejsce w Serie A
REKLAMA
REKLAMA

Nasz przyszłotygodniowy rywal w Champions League, Juventus FC, wygrał wczorajsze spotkanie ligi włoskiej z Bologna FC. Komplet punktów wywieziony z Bolonii Bianconeri zawdzięczają głównie Pavlowi Nedvědowi, który dwukrotnie trafił do siatki. Gospodarzy stać było jedynie na odpowiedź w postaci kontaktowej bramki, zdobytej na kwadrans przed końcem przez Marco Di Vaio.

Turyńczycy potrzebowali niecałych piętnastu minut, aby otworzyć wynik spotkania - Czech minął dwóch rywali, a piłka po jego uderzeniu poszybowała w lewy róg bramki, obok bezradnego golkipera. Była to pierwsza i ostatnia groźna sytuacja w polu karnym, bowiem do przerwy akcje żadnej z drużyn nie były wystarczająco dopracowane, aby zachwycić kibiców.

Tuż po powrocie na murawę inicjatywę przejęła Stara Dama. Najpierw, w 52. minucie dośrodkowanie Nedvěda trafia do Amauriego, który uderza w słupek bramki Antonioliego. Chwilę później los się odwrócił i przy małej pomocy opatrzności bohater wieczoru po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Bologna przebudziła się dopiero po trafieniu Di Vaio, jednak na wyrównanie stanu spotkania zabrakło im czasu.

Juventus nie rozegrał wczoraj porywającego meczu, najmniejszym nakładem sił sięgając po drugie z rzędu zwycięstwo w Serie A. Nie można się jedna łudzić - na murawę Santiago Bernabéu wyjdą o wiele bardziej zmobilizowani.

Juventus: Manninger, Mellberg, Chiellini, Knezevic, Molinaro, Nedvěd, Tiago (Camoranesi, min. 84.), Sissoko (Ekdal, min. 60.), Marchionni, Iaquinta, Amauri (Giovinco, min. 70.).

Bramki:
0:1, min. 12.: Nedvěd;
0:2, min. 56.: Nedvěd;
1:2, min. 74.: Di Vaio.

Ostatnie aktualności

Dudek: Zagram?

Słów kilka do bramkarza Realu Madryt

23
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (18)

REKLAMA