REKLAMA
REKLAMA

Real Madryt nie odwoła się w sprawie kartki Ruuda

Holender nie wystąpi w meczu z Athletikiem Bilbao
REKLAMA
REKLAMA

Real Madryt ostatecznie postanowił nie odwoływać się do Komisji Apelacyjnej w sprawie zniesienia kary zawszenia Ruuda van Nistelrooya. Nie ujrzymy zatem Holendra w niedzielnym spotkaniu z Athletikiem Bilbao.

Królewscy wczoraj rano, po dokładnym przestudiowaniu całej sprawy, zdecydowali się poddać, stwierdzając, że nie ma żadnych szans, by komisja anulowała czerwoną kartkę, jaką napastnik obejrzał w ostatnim meczu z Atlético Madryt.

Sam piłkarz był tym, który prosił klub, aby wniósł zażalenie do komisji, wierząc w sprawiedliwe rozpatrzenia sprawy. Ruud pozostaje przekonany, iż usunięcie go w tamtym meczu z boiska było wygórowaną kartką i utrzymuje, że to zagranie było na żółtą kartkę.

Kłopot Schustera
Bernd Schuster będzie miał więc poważny problem z obsadą ataku na mecz z Athletikiem, a może on być jeszcze większy ze względu na uraz Higuaína. Argentyńczyk w meczu z Juve doznał kontuzji kostki i do ostatniego momentu nie będzie wiadome, czy będzie mógł wystąpić w niedzielnym meczu ósmej kolejki Primera División.

Jeśli Pipita wyzdrowieje, logiczne jest, że wraz z Raúlem stworzy duet napastników, a na skrzydle zagra Robben. Jednak jeśli ostatecznie nie dojdzie do siebie na czas, Schuster będzie zmuszony do zastosowania precedensowego wariantu.

Jednym z rozwiązań, najbardziej prawdopodobnym, jest wystawienie Savioli w ataku razem z Raúlem, z wspierającym ich na lewej flance Robbenem. Inna opcja, która wydaje się bardziej zaskakująca, jest oddelegowanie Van der Vaarta do gry w ataku. Holender zagrałby jako drugi, cofnięty napastnik, na szpicy ujrzelibyśmy kapitana, a po bokach operowałby Arjen. Ostateczną decyzję zostanie podjęta przez Bernda Schustera po porannym treningu w Valdebebas.

Niemiecki szkoleniowiec będzie się modlił o to, by uniknąć kolejnych osłabień w ataku, gdyż wtedy całkowicie straciłby pole manewru. Ma on jednak opcję rezerwową, jaką byłoby powołanie któregoś z wychowanków, grających obecnie w Castilli. Alberto Bueno i Szalai, którzy mają w tym sezonie aż po siedem trafień na koncie, mogą stanąć przed szansą na grę w pierwszej drużynie.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (12)

REKLAMA