Trener Atlético Madryt, Javier Aguirre, stwierdził, że remis byłby sprawiedliwszym wynikiem, a ta porażka stawia drużynę w trudnej sytuacji. "To było dynamiczne spotkanie, sytuacja wciąż ulegała zmianie. W drugiej połowie się odkryliśmy. Nie daliśmy rady, ale bolesne jest to, że strzelili nam gole w pierwszej i dziewięćdziesiątej szóstej minucie".
Szkoleniowiec przyznał, że decyzja o posadzeniu na ławce Simão była podyktowana wystawieniem w pierwszym składzie Évera Banegi. "Cały plan został zburzony już na początku przez bramkę Van Nistelrooya. Wielką nagrodą był gol Simão, z którego bardzo się ucieszyliśmy. Jednak piłka jest nieprzewidywalna i nie przestaje nas zadziwiać. Strzelili nam drugiego gola, kiedy mieliśmy remis na wyciągnięcie ręki ".
Aguirre nie chciał skomentować słów Bernda Schuster dotyczących pracy sędziego. "Nie sądzę, że mamy problem z psychiką. Nasza forma zaczyna rosnąć. Piłkarze myślą już o środowym meczu przeciwko Liverpoolowi. W Champions League gramy dobrze i mecz, który się zbliża, zasługuje na całą uwagę ".
Aguirre: Remis byłby sprawiedliwy
Trener rywali rozczarowany
REKLAMA
Komentarze (20)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się