REKLAMA
REKLAMA

Van der Vaart: Chciałbym zagrać z Gutim i Sneijderem

Rafael o transferze do Madrytu, napastnikach i celach na sezon
REKLAMA
REKLAMA

Rafael van der Vaart wierzy, że duet napastników Raúl - Ruud van Nistelrooy będzie mógł grać w Madrycie jeszcze przez wiele długich lat, mimo że obaj mają na karku ponad trzydzieści lat. Holenderski pomocnik nie uważa, że najlepsze czasy są już za napastnikami Królewskich i przyznaje, że jest pod wrażeniem osoby kapitana Blancos.

- Raúl to wielki kapitan drużyny. Ma trzydzieści jeden lat, ale w tym wieku również można grać bardzo dobrze. Ja w Ajaksie grałem przez pięć lat i wydawało mi się, że to długo, a on jest tu od czternastu lat - mówił Holender dla dziennika AS. - Uważam, że Van Nistelrooy będzie mógł grać na wysokim poziomie przez następne trzy lub cztery lata, zwłaszcza teraz, gdy nie będzie już grał dla reprezentacji Holandii.

Van der Vaart przyznał również, że w zeszłym sezonie o mało nie został piłkarzem Valencii, jednak ostatecznie wolał zaczekać na ruch ze strony Madrytu: "Valencia w zeszłym sezonie próbowała mnie ściągnąć, ale wolałem trochę poczekać i dokonać lepszego transferu. Zdecydowałem się dołączyć do Realu Madryt jak tylko pojawiła się informacja. To zdarzyło się po zakończeniu Euro 2008".

Decyzja o dołączeniu do madryckiego klubu nie była taka łatwa, jednak z pewnością wpływ miały opowiadania Wesleya Sneijdera, które wywołały wrażenie na pomocniku. "Sneijder opowiedział mi o wszystkim, co związane z klubem, także o Cibeles. Mówił, że milion fanów celebrowało tytuł - dostałem gęsiej skórki, gdy o tym słuchałem", mówił Rafael.

- Sneijder i ja graliśmy razem u Koemana. Wielu mówiło, że nie układała się nam współpraca, ponieważ graliśmy zbyt ofensywnie, ale swoją kompatybilność udowodniliśmy w reprezentacji. Mam nadzieję, że któregoś dnia zagram razem ze Sneijderem i Gutim - dodał.

- Wielkim celem drużyny na obecny sezon jest Liga Mistrzów. Klub nie wygrał tego trofeum od sześciu lat i chce je odzyskać. Uważam, że ten skład jest wystarczająco dobry, by tego dokonać, potrzeba jednak jeszcze trochę szczęścia - zakończył Van der Vaart.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (16)

REKLAMA