REKLAMA
REKLAMA

Przyczajony Ruud, ukryty Raúl

Królewscy goleadorzy zawiedli
REKLAMA
REKLAMA

Niewidoczny Raúl
Raúl nie zachwycił wczorajszego wieczora. Pokazał odrobinę swojego futbolu: siłę i walkę, jednak brakowało mu ogrania. Przebłysk geniusza mogliśmy obejrzeć tylko przy drugiej bramce, gdy otrzymał wspaniałe podanie od Diarry, zwiódł defensywę i strzelił na bramkę. Golkiper rywali z trudem sparował piłkę, do której dopadł Van Nistelrooy i wpakował ją do siatki. Jednak wczorajszy mecz w wykonaniu Raúla było zaledwie średni. Brakowało mu szybkości w sprintach, nie dochodził do sytuacji strzeleckich i pokazał, że jest daleki od swojej normalnej dyspozycji.

Statyczny Ruud
Strzelec drugiej bramki dla Realu Madryt, Ruud van Nistelrooy, również nie zachwycił, dostosowując się do poziomu całej drużyny. Próbował strzałów z dystansu, jednak piłka wyraźnie go nie słuchała. Jak na dziewiątkę przystało, czyhał na błędy obrony naciskając na stoperów, jednak z tego też niewiele wynikło. Holender zbyt wolno poruszał się z piłką przy nodze, grał statycznie, przez co atakom Królewskim brakowało dynamiki. To nie był jego dobry dzień.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (48)

REKLAMA