Odnoszę nieodparte wrażenie, że Ramón Calderón nie czerpie przykładu z przeszłości i wyraźnie preferuje uczenie się na własnych błędach. Zaczyna bowiem prowadzić podobną politykę transferową, jak czynił to Florentino Pérez. Era Galacticos okazała się być cudownym kolosem na glinianych nogach, który runął przy pierwszym obfitszym deszczu. Czy taka sama przyszłość czeka obecny Real Madryt?
Kosmiczna próżnia
Nowy felieton
REKLAMA
Komentarze (17)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się