Grający obecnie w Fenerbahçe były piłkarz Realu Madryt, Roberto Carlos udzielił wywiadu w programie Plus Marca na antenie Radio Marca. Brazylijczyk włączył się do dyskusji na temat odejścia Robinho do Manchesteru City i, co wydaje się oczywiste, stanął murem za swoim rodakiem. Mocno skrytykował osobę Ramóna Calderóna. Oskarżył go i jego zastępcę, Pedję Mijatovicia, o totalny brak doświadczenia.
- Rozumiem Robinho. Dyrektor sportowy i prezes nie szanowali go. Nie można generalizować i krytykować całego klubu. Odpowiedzialność spoczywa na dwóch ludziach - powiedział. - Piłkarze to nie maszyny. Zapomniano o Robsonie, kiedy była nadzieja na transfer Cristiano - kontynuował.
Na końcu wypowiedział kilka słów o poprzednikach Calderóna, stawiając obecnego prezesa w złym świetle: - Lorenzo Sanz był prezydentem, który sprowadził ludzi do drużyny, Florentino Perez był w stanie wyciągnąć klub z długów, a teraz Madrytem rządzi dwóch gości... Dwóch ludzi, którzy nie mają żadnego doświadczenia - zakończył.
Roberto Carlos: Realem Madryt rządzą niedoświadczeni ludzie
Brazylijczyk obwinia Calderóna i Mijatovicia o odejście Robinho
REKLAMA
Komentarze (76)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się