Prezydent Realu Madryt, Ramón Calderón, źle się poczuł na madryckim lotnisku Barajas, skąd miał odlecieć do Monaco na losowanie grup Ligi Mistrzów, które odbędzie się dzisiaj o 18:00. Z tego powodu musiał zostać w stolicy Hiszpanii.
W tej chwili sternik białego klubu odpoczywa w swoim domu. Nie podano więcej informacji na temat stanu jego zdrowia.
W tej sytuacji do Monaco udał się jedynie Predrag Mijatović, dyrektor sportowy Królewskich, oraz José Luis López Serrano, człowiek odpowiedzialny za stosunki międzynarodowe klubu.
Prezydent zasłabł na lotnisku
Calderón nie poleciał do Monaco na losowanie grup LM
REKLAMA
Komentarze (144)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się