Kto pamięta nazwisko Sávio Bortoliniego? Dwudziestokilkuletni wtedy Brazylijczyk dał się poznać fanom na przełomie tysiącleci, kiedy wraz z drużyną Realu Madryt trzykrotnie świętował zwycięstwo w Champions League, a także Mistrzostwo Hiszpanii, Puchar Interkontynentalny i Superpuchar Europy. Pomimo że stanowił ważne ogniwo ówczesnego składu Królewskich, musiał opuścić szeregi zespołu. Jak potoczyły się losy błyskotliwego skrzydłowego z bujną czupryną?
Sezon 2002-2003 Sávio spędził na wypożyczeniu w Bordeaux, strzelając w dwudziestu siedmiu meczach siedem bramek. Wkrótce zdecydował się na powrót do Hiszpanii. Przez trzy lata reprezentował barwy Saragossy, zaliczył także półroczne epizody w Sociedad i Levante, skąd odszedł ze względu na problemy finansowe klubu. Ex madridista podpisał kontrakt z brazylijskim Desportiva Capixaba, ale bordowo-białego trykotu nie włożył ani razu. Wczoraj Sávio sfinalizował transfer do Mistrza Cypru, Anorthosis Famagusta FC, gdzie będzie występował razem z m.in. Traianosem Dellasem czy naszym Łukaszem Sosinem.
- Jestem doświadczony, grałem w wielkich meczach i nadal wierzę, że posiadam to samo tempo i fantazję, gdy gram - powiedział 34-latek. - Dam z siebie wszystko, aby pomóc nowemu klubowi osiągnąć główny cel i zakwalifikować sie do fazy grupowej Ligi Mistrzów.
Nam pozostaje życzyć Sávio powodzenia.
Sávio na Cyprze
Jak toczą się losy ex madridisty?
REKLAMA
Komentarze (29)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się