Menu
blanca princesa / RealMadryt.pl

Prosto z Londynu: Real już w stolicy Anglii

Relacja z przylotu oraz zdjęcia

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Już są. Real Madryt jest już w Londynie, gdzie jutro rozegra pierwsze z dwóch spotkań podczas tegorocznej edycji Emirates Cup. Zaplanowane na godzinę 17.20 lądowanie samolotu, którym piłkarze przylecieli prosto z zakończonego zgrupowania w Austrii, ostatecznie mialo 30-minutowe opóznienie i drużyna wylądowała na lotnisku Luton o godz. 17.50 czasu lokalnego.

Proto z hali przylotów zawodnicy powoli udali się do czekającego na nich autokaru. Kibiców czekających na drużynę można było policzyć na palcach dwóch rąk, zainteresowanie było bowiem – można powiedzieć – praktycznie zerowe. Coz, Emirates Cup, nawet pomimo faktu, iż jest organizowany przez tak prestiżowy klub jakim jest Arsenal, wciąż pozostaje turniejem towarzyskim, a te w Anglii nigdy nie były traktowane poważnie.

Poniżej zamieszczamy serię zdjęć z przylotu Realu Madryt do Londynu. Wybaczcie prywatę, ale cieżko było robić zdjęcia samym zawodnikom, nie wykorzystując okazji i nie ustawiając się obok nich ;)

Tablica przylotów krótko przed lądowaniem zawodników
Pierwszy w hali przylotów pojawił się Pepe
Tuż po nim – Raul ;)
Raul z Sarahjane
Usmiechnięty jak zawsze Sergio Ramos ze mną...
...i z Sarahjane
Ja i Julio Baptista. Mmmmm ;)
Pan 'Zadarty Nosek' – ja i Fabio Cannavaro
Z Gonzalo Higuainem, ...
... Metzelderem ...
...i Danim Parejo.
Zmierzający w stronę autokaru Guti
Ta fryzura z bliska naprawdę robi wrażenie! ;)
Ja i sympatyczny Javi Garcia, wciąż pamietający wywiady, których udzielił naszej stronie przed dwoma laty oraz rok temu
Javi z Sarahjane
Iker Casillas w poszukiwaniu drogi do autokaru...
...po drodze jednak nie miał nic przeciwko 'krótkim przystankom' ;)
Z Robbenem
Diarra był chyba ostatnim z zawodników, którzy wsiedli do autokaru...
...na obu zdjęciach widzicie dlaczego :)

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!