- Robben, wolniej. Wiem, że stać cię na więcej i możesz biec jeszcze szybciej, ale zwolnij - powiedział na wczorajszym treningu jeden z trenerów Realu Madryt, Jordi García, który nadzorował biegi holenderskiego pomocnika na dystansie 600 metrów. Okazuje się, że nikt nie potrafi zatrzymać Holendra, który z naprawdę wielkim zaangażowaniem podchodzi do każdego kolejnego ćwiczenia. Robben oraz Diarra to dwaj zawodnicy, którzy imponują swoją formą dziennikarzom, kibicom, kolegom z zespołu, a nawet samemu Schusterowi.
Po zakończeniu wczorajszego treningu Holender oraz Malijczyk poddali się pewnym badaniom. Okazało się, że obaj piłkarze znajdują się w nadspodziewanie dobrej formie. Mogło by się wydawać, że dla Diarry i Robbena to nie jest okres przygotowawczy, ale już początek sezonu. Jednak i tak największy podziw wzbudza zachowanie Arjena. Holender stawia się zawsze na godzinę przed rozpoczęciem zajęć na siłowni. Natomiast po zakończeniu treningu z powrotem wraca na siłownię, aby kontynuować ciężką pracę.
Przykład
- To niestrudzony pracownik - mówią o Robbenie trenerzy Realu Madryt, którzy stawiają go za przykład, odkąd tylko stawił się w stolicy Hiszpanii. I trzeba przyznać, że nie ma w tym ani trochę przesady, gdyż Holender jako pierwszy stawia się na treningu i jako ostatni go opuszcza. Kontuzje tak bardzo wpłynęły na zawodnika, że teraz gotowy jest zrobić wszystko, aby wreszcie zachwycić swoją grą wszystkich kibiców.
"Biegajcie, przyszli dziennikarze!"
Wspaniała atmosfera i ciągłe żarty - dwa nieodłączne składniki treningów Realu Madryt. Kiedy wczoraj wszyscy piłkarze byli już wykończeni i mieli naprawdę dość, Heinze krzyknął: "Chłopaki, biegamy! Przyszli dziennikarze, a oni wszystko zanotują i zobaczą!". Cannavaro natomiast, który w dalszym ciągu trenuje na poboczu, zwrócił się żartobliwie do Diarry: "Dalej Mahamadou. Pracuj chociaż troszkę...".
Robben i Diarra imponują na treningach
Holender wykonuje dodatkowe ćwiczenia na siłowni
REKLAMA
Komentarze (43)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się