Drugiego dnia zgrupowania w Irdning słońce znów nie uraczyło piłkarzy swą obecnością. Słupek rtęci na termometrze nie przekraczał 10 stopni Celsjusza, a deszcz nie przestawał padać. Real Madryt przenosząc się do Austrii chciał uciec od panujących w Portugalii upałów, ale nikt się nie spodziewał, że będzie aż tak zimno. Nieprzyjemna aura sprawiła, iż niektórzy zawodnicy szybko zatęsknili za portugalskim słońcem. Pośród nich byli oczywiście Brazylijczycy. "Wracamy do Portugalii", pokrzykiwał Baptista, gdy musiał czekać na vana, który miał zabrać zmarzniętych piłkarzy do hotelu.
Inni piłkarze doszukują się pozytywnych aspektów w panujących w Irdning warunkach pogodowych. Na przykład Dudek, który wziął parasol, by uchronić Heinzego przed deszczem, kiedy ten wykonywał ćwiczenia rozciągające. Są też tacy, którzy czują się świetnie przy takiej pogodzie, jak na przykład specjalista od przygotowania fizycznego, Carlos Lalin, który jest zachwycony temperaturą w Irdning.
Paskudna pogoda przeszkodziła również w rehabilitacji Cannavaro. Włoski stoper musiał odłożyć ćwiczenia na murawie z powodu zimna. Fabio walczył z gorączką przez ostatnie dwa dni pobytu w Portugalii, dlatego służby medyczne zdecydowały się przedłużyć jego pracę w siłowni, by uchronić go przed deszczem.
"Wracamy do Portugalii!"
Pogoda w Irdning nie rozpieszcza Królewskich
REKLAMA
Komentarze (19)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się