REKLAMA
REKLAMA

Robinho zmuszony do wyjazdu do Irdning

Real Madryt nie chce, aby Igrzyska wpłynęły na transfer do Chelsea
REKLAMA
REKLAMA

- Robinho nie jedzie z Brazylią na Igrzyska? - tego typu pytania dało się słyszeć, gdy wczoraj o godzinie 15:30 ekspedycja Realu Madryt stawiła się na lotnisku Barajas, by udać się do Austrii. Klub ze stolicy Hiszpanii nie puścił Brazylijczyka do Pekinu, zasłaniając się kontuzją zawodnika. Jednak ogólne wrażenie jest takie, iż Real Madryt nie chciał po prostu, aby możliwa kontuzja na Igrzyskach Olimpijskich wpłynęła na transfer Robsona do Chelsea.

Oczywiście Robinho był głównym bohaterem na lotnisku. Wczoraj przecież pojawiło się oficjalne potwierdzenie ze strony Chelsea, że angielski klub zainteresowany jest pozyskaniem Brazylijczyka. Na dodatek Real Madryt zmusił swojego zawodnika do wyjazdu do Irdning. "Nie mogę rozmawiać na ten temat. Chcę zostać w Madrycie. Chciałbym tu spędzić jeszcze wiele lat. Taki jest właśnie mój zamiar. Oczywiście jestem zadowolony, że interesuje się mną Chelsea, ale zachowuję spokój i teraz chcę dobrze przepracować okres przygotowawczy z Realem Madryt. To, co powiedzieliśmy sobie z Mijatoviciem, to nasze sprawy. Niestety nie mogę pojechać na Igrzyska. Klub uznał, że będzie lepiej, jeśli przepracuję cały okres przygotowawczy, dlatego nie mogę być wraz z reprezentacją. Przebywanie na zgrupowaniu Brazylii zawsze jest dobre, ale klub podjął taką, a nie inną decyzję", wyjawił Robinho na lotnisku.

Prawo
Real Madryt przesłał do Brazylijskiej Federacji Piłki Nożnej (CBF) fax, w którym poinformował o kontuzji Robinho i poprosił o niepowoływanie zawodnika na Igrzyska w Pekinie. Natomiast agent zawodnika, Vagner Ribeiro, wyjawił, iż ma nadzieję, że "CBF dojdzie do nowego porozumienia z Realem Madryt, aby Robinho mógł się stawić w Pekinie".

Królewscy są jednak świadomi, że nie muszą puszczać Robinho na Igrzyska, gdyż ma więcej niż 23 lata. Ponadto klub nie chce ryzykować zdrowiem zawodnika, który będzie głównym źródłem dochodów do sfinalizowania transferu Cristiano Ronaldo.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (54)

REKLAMA