Dokładnie rok temu Kaká był głównym bohaterem okienka transferowego. Wtedy to niebagatelną sumę 90 milionów euro oferował Milanowi Real Madryt. Mimo wielkich aspiracji transferowych madryckiego giganta do transferu nie doszło. Temat transferu pomocnika AC Milan powraca ponownie ze zdwojoną siłą. Tym razem jednak nie Królewscy a Chelsea FC chce sprowadzić gwiazdę Milanu, oferując przy tym astronomiczną sumę 100 mln euro (80 mln funtów).
Diogo Kotscho, doradca Kaki, uważa, iż sam zawodnik przychylnie patrzy na możliwość dołączenia do drużyny prowadzonej przez Luiza Felipe Scolariego, człowieka, który wprowadził go do dorosłej piłki, zabierając go na mundial w 2002 roku.
AC Milan już od dłuższego czasu ma problemy z płynnością finansową, dzięki czemu działacze Chelsea mogą zasiąść do negocjacji. Drugim ważnym aspektem tej transakcji jest jest osoba nowej gwiazdy Rossonerich, Ronaldinho, który z powodzeniem może zastąpić Kakę. Dla niego zaś transfer oznaczać będzie znaczący wzrost zarobków, do którego doliczy sobie jeszcze około dziesięciu procent kwoty odstępnego.
– Tym razem sytuacja wygląda inaczej, czujemy, iż transfer dojdzie do skutku. Ze względu na obecną sytuację Milanu transakcja będzie korzystna dla obu stron – mówi Kotscho. – Chelsea to ten klub, w którym obecnie warto być, budują zespół, żeby wygrać wszystko.
Jak – i czy w ogóle – zareaguje Ramón Calderón?
Kaká podąży „błękitną ścieżką” Scolariego?
Czy Chelsea kupi zawodnika, na którego ostrzył sobie zęby Real Madryt?
REKLAMA
Komentarze (106)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się