REKLAMA
REKLAMA

Madryt nie chce sprzedaży Robinho

Jednak Brazylijczyk coraz bardziej skłania się ku odejściu
REKLAMA
REKLAMA

Robinho będzie musiał zapłacić klauzulę odejścia w wysokości 150 milionów euro, jeśli będzie myślał o odejściu na własną rękę. Taką odpowiedź otrzymał podczas spotkania z zarządem klubu, który odbył się w miniony poniedziałek. Piłkarz pojawił się w biurach na Bernabéu wraz ze swoim agentem, Wagnerem Ribeiro, by porozmawiać o ewentualnym odejściu, ale Madryt nie ma zamiaru go sprzedawać.

"Chciałbym pracować ze Scolarim", stwierdził piłkarz, lecz Królewscy pozostają nieugięci. "Robinho ma ofertę z Chelsea, która leży w rękach prezydenta i Pedji Mijatovicia, ale Madryt twierdzi, że nie sprzeda Robinho nawet za 150 milionów", dodał Wagner Ribeiro.

Brazylijczyk chciałby rozstrzygnąć kwestię swojej przyszłości przed wyjazdem na Igrzyska Olimpijskie, jednak sytuacja nie jest taka łatwa. "Wszyscy, włącznie z Robinho, chcą, by ta sytuacja szybko się rozstrzygnęła, ponieważ przed nim Igrzyska Olimpijskie", powiedział agent zawodnika. 1 sierpnia reprezentacja Brazylii zagra w Wietnamie mecz towarzyski i wydaje się, że do tego czasu będziemy już znali przyszłość Robinho.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (52)

REKLAMA