REKLAMA
REKLAMA

Calderón: ManU ma szansę na historyczny transfer

Prezes przekonuje działaczy Manchesteru
REKLAMA
REKLAMA

Prezes Realu Madryt, Ramón Calderón, uważa, że jego klub nie ma sobie nic do zarzucenia w kwestii możliwego transferu Cristiano Ronaldo. Po wczorajszym zwycięstwie Rafy Nadala, el presidente udzielił krótkiego wywiadu dla dziennika AS, w którym wypowiedział się na temat sprowadzenia do stolicy Hiszpanii portugalskiego pomocnika, przyznając jednocześnie, że cena transferu może wynieść 80 - 85 milionów euro.

- Myślę, że najważniejsza w tym wszystkim jest decyzja samego piłkarza. Dlatego wydaje mi się, że Manchester United nie powinien być zły. Powinni się otworzyć. To nie nasza wina, że prawie każdy piłkarz chce grać w Realu Madryt. Gdybym był na miejscu Czerwonych Diabłów, to byłbym dumny, gdybym mógł rozpocząć negocjacje w kwestii tak wielkiego transferu. Wszystko byłoby dużo łatwiejsze, gdyby ManU zdał sobie sprawę z tego, że może przeprowadzić historyczny transfer - wyjawił prezes Królewskich.

- Nie ustaliliśmy jeszcze dokładnej sumy. Rekord pobiliśmy przy transferze Zidane'a. Zapłaciliśmy za niego 75 milionów euro, a miał już 29 lat. Jeśli Zidane, który był przecież najlepszy na świecie, kosztował nas tyle w 2001 roku, to chyba logicznym jest, że Ronaldo, który jest dużo młodszy, może kosztować 5 czy 10 milionów euro więcej. Ale bez przesady. Wierzę, że do tego dojdzie. Wszystko zależy od zawodnika, od Ronaldo. Znam futbol i wiem, jak ważna jest decyzja piłkarza. Jeśli Ronaldo chce opuścić Manchester, to tak zrobi. Tak samo jakby chciał zostać, to by został - dodał Calderón.

Szkoleniowiec Realu Madryt, Bernd Schuster, wiele razy powtarzał, że jeszcze przed rozpoczęciem przygotowań do sezonu, chciałby mieć kompletny skład. Calderón zastrzegł jednak, że dopóki nie rozwiąże się sprawa Ronaldo, klub nie rozpocznie starań o inne wzmocnienia. "Dopóki nie rozwiąże się ta sytuacja, nie zadecydujemy, jakie transfery będą jeszcze przeprowadzone", zakończył el presidente.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (67)

REKLAMA