Dni Javiera Savioli w Realu Madryt są policzone. Po jednym sezonie, który upłynął Argentyńczykowi na odgrywaniu w zespole drugorzędnej roli i sporadycznych okazjach do gry, najprawdopodobniej zmieni otoczenie. Snajper, który swoich sił próbował już na boiskach argentyńskich, hiszpańskich i francuskich, może od przyszłego sezonu występować w Bundeslidze.
Niejeden klub zdążył przysłać swoją ofertę do Madrytu, zatem w biurach na Concha Espina pilnie studiowane są propozycje z całej Europy. Ostatnia spłynęła z Niemiec, od VfL Wolfsburg. Gdy przedstawiciele niemieckiego klubu upewnili się, że napastnik nie znajduje się w planach Bernda Schustera, upatrzyli w nim idealne wzmocnienie ofensywy.
Kwota, jakiej Real Madryt oczekuje za El Conejo, wynosi pięć milionów euro i zostały o tym oficjalnie poinformowane wszystkie zainteresowane drużyny. Nie tylko Wolfsburg bacznie śledzi sytuację Savioli, Argentyńczyka chętnie sprowadziłyby Juventus, Fiorentina czy Napoli. Mimo tylu potencjalnych pracodawców, ciężko jest osiągnąć porozumienie, a kością niezgody są zarobki Pibito. Rocznie zarabia on około trzech milionów euro i większości klubów ciężko jest zaproponować konkurencyjną czy nawet zbliżoną do tej pensję.
Odejście Savioli otworzy drzwi nowemu napastnikowi
Oprócz Javiera, na listę transferową został wystawiony inny snajper - Roberto Soldado. Jeśli obie transakcje dojdą do skutku, znacznie wzrośnie prawdopodobieństwo zakontraktowania innego środkowego napastnika.
Wprawdzie dyrekcja sportowa zakłada, że na tej pozycji może występować także Higuaín, jednak w walce o trzy trofea trzech snajperów to zbyt mało. Szczególnie, gdy przypomnimy wiek podstawowej dwójki, Raúla i van Nistelrooya... Z tego powodu, oprócz zaangażowania w ewentualne sprowadzenie Cristiano, w Madrycie będą pracować nad listą potencjalnych wzmocnień linii ataku.
Saviola bliski odejścia
Jego transfer sprowokuje Królewskich do zakupu napastnika
REKLAMA
Komentarze (110)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się