Prezes Realu Madryt, Ramón Calderón, wyjawił podczas swojej wizyty w Londynie, gdzie oglądał finałowy pojedynek pomiędzy Rafą Nadalem a Rogerem Federerem, że "na dzień dzisiejszy" najbardziej prawdopodobne jest to, że "Cristiano Ronaldo pozostanie na przyszły sezon w Manchesterze United". Calderón przyznał również, że czas gra na korzyść Realu Madryt, chociaż wszystko zależy od Manchesteru.
- Manchester musi tego chcieć. Kiedy zdecydują się na sprzedaż i przedstawią nam konkretny komunikat, dopiero wtedy będziemy mogli mówić o możliwym transferze. Jednak obecnie się na to nie zanosi. Teoretycznie mamy jeszcze dużo czasu. Do końca sierpnia pozostały dwa miesiące, dlatego Manchester może się skontaktować z Realem Madryt. Ronaldo powiedział, że chciałby tutaj grać, że to jego marzenie i byłby bardzo podekscytowany możliwością przejścia do Madrytu. Jednak są to tylko i wyłącznie życzenia samego zawodnika, który musi uzyskać zgodę swojego klubu - wyznał prezes Królewskich.
Wotum nieufności wobec Laporty
Calderón skierował również kilka ciepłych słów w stronę Joana Laporty, który zmaga się dzisiaj z głosowaniem nad wotum nieufności wobec jego zarządu. "Nie lubię się mieszać w sprawy innych, ale wydaje mi się, że to niesprawiedliwe. Ludzie doceniają tylko to, co się wydarzyło w ciągu ostatnich dni. Wydaje mi się jednak, że nie uda się poprzeć tego wotum nieufności. Tak byłoby lepiej dla futbolu, dla prezesa i dla całej Barcelony", przyznał Ramón.
Calderón: Ronaldo prawdopodobnie zostanie
Prezes znów zapewnia, że to Manchester musi wykonać pierwszy krok
REKLAMA
Komentarze (100)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się