Cristiano Ronaldo nie chce już słyszeć o Manchesterze i w tym tygodniu relacje pomiędzy Portugalczykiem a Fergusonem zostaną definitywnie zerwane. Jak podaje dzisiejsze wydanie Asa, Cristiano w ciągu najbliższych godzin opuści Sardynie, gdzie przebywa obecnie na wakacjach, lecz nie uda się do swojego pracodawcy, Manchesteru United, tylko razem z dziewczyną odleci do Miami, by kontynuować urlop.
Piłkarz zakupił już bilety lotnicze do USA, co doprowadziło Fergusona do ataku złości. Szkocki trener miał nadzieje, że spotka się ze swoim zawodnikiem w tym tygodniu, by przekonać go do pozostania na Old Trafford. Cristiano Jednak nie chce wracać do Anglii, dlatego "odpuścił" spotkanie Sir Aleksem, czym dał mu mocno do zrozumienia, iż decyzja, a właściwie pozwolenie na odejście do Realu Madryt, leży w gestii Davida Gilla i właścicieli klubu, rodziny Glazerów.
Strategia
Decyzja o wyjeździe nie była podjęta spontanicznie. Odzwierciedla ona strategię przygotowaną przez reprezentanta Ronaldo, Jorge Mendesa. Agent wie, że odwlekanie spotkania pomiędzy jego zawodnikiem a Manchesterem rozzłości klub, a to w ostatecznym rozrachunku pomoże w transferze do Madrytu.
Ferguson zakończył swoje wakacje w południowej Francji i przygotowywał się do spotkania z Ronaldo. Zmiana planów Portugalczyka w ostatniej chwili rozzłościła trenera. Kolejna "brudna gierka" uczyniła Sir Aleksa bezsilnym w tej sprawie.
Pomijając ten fakt, Ferguson przyznał w swoim najbliższym otoczeniu, iż nie rozumie zachowania Cristiano w stosunku do niego, jak i do Manchesteru. Szkoleniowiec Czerwonych Diabłów za każdym razem pokazuje pewność siebie, gdy pytany jest o przyszłość Ronaldo. Wczoraj, w czasie golfowego turnieju dobroczynnego, zapytany przez dziennikarzy, odpowiedział: - Cristiano i Nani, Rooney i Anderson to piłkarze, którzy doprowadzili nas do Pucharu Ligi Mistrzów i nie ma wątpliwości, co do tego, że są dla nas ważni. Mamy ich na następny sezon - powiedział.
Powrót
Wszyscy piłkarze Manchestery muszą się zjawić na powakacyjnym zgrupowaniu 10 lipca. Mówi się, że United, za zgodą Fergusona, przedłużą urlop portugalskiemu crackowi o cztery dni, jako wyraz uznania i wdzięczności za świetny sezon.
Jednak ani Cristiano, ani Jorge Mendes (będący w stałym kontakcie telefonicznym ze swoim klientem, by na bieżąco informować go o postępach w sprawie transferu) nie chcą zaakceptować żadnej propozycji Manchesteru i mają nadzieję, że klub w końcu wyda pozwolenie na transfer. Nadchodzący tydzień będzie decydujący i znacząco przybliży Cristiano Ronaldo do madryckiego klubu.
Cristiano nie spotka się z Sir Aleksem
Ferguson traci cierpliwość
REKLAMA
Komentarze (44)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się