Ewan Macdonald, publicysta portalu goal.com gratuluje Hiszpanii zwycięstwa nad Włochami ale ostrzega, że dzisiejszy mecz z Rosją będzie jeszcze trudniejszym testem.
-----------------------------------------
Wreszcie.
To słowo cisnęło się na usta każdemu po tym, jak Hiszpania pokonała magiczną od ponad dwudziestu lat barierę ćwierćfinałów. Teraz La Furia Roja może z podniesioną głową patrzeć w przyszłość. Pokonali Mistrzów Świata, byli lepsi w bezpośredniej rozgrywce, bohaterem został Casillas.
Lecz nie dajmy się zbytnio ponieść emocjom. Na ten mecz trzeba spojrzeć z odpowiedniej perspektywy. Tylko Hiszpanie i Francuzi nie potrafili strzelić Włochom bramki na tym turnieju, a Francja grała przecież przez większość meczu w dziesiątkę. Z drugiej strony, Włosi zaparkowali w polu karnym autobus i dość często nawet dziewięciu zawodników broniło bramki przed atakami Hiszpanów. Lecz Hiszpanie nie potrafili nawet stworzyć sobie takich okazji, o których można powiedzieć, że były naprawdę groźne. I za to trzeba ich zganić.
To Włosi stworzyli sobie groźniejsze sytuacje do zdobycia bramki. Chociaż ich atak był bez formy i grali opierając się na obronie.
Oczywiście nie mam zamiaru deprecjonować wielkiego hiszpańskiego sukcesu. A złożyły się na niego trzy podstawowe czynniki.
Po pierwsze - Hiszpanie grali swoje. Wprawdzie słabo prezentował się Iniesta, Villa i Torres byli odcięci od podań, to Hiszpanie nie poddawali się. W zderzeniu z defensywą ze skały nie odpuścili, postanowili się wspinać.
Po drugie - zachowali koncentrację przez cały mecz. Tu należy pochwalić zwłaszcza Casillasa. Nie miał wielu okazji do interwencji podczas meczu, lecz gdy był potrzebny grał świetnie. No i te karne.
I po trzecie... wygrali. To truizm, lecz to sprawa najważniejsza, zwłaszcza dla fanów drużyny. Ich bohaterowie są wreszcie w półfinale. Hiszpanie dobrze wykonali tę robotę.
A teraz czas na rewanż z Rosją. Wprawdzie styl gry z Włochami porywający nie był, zwycięstwo do końca niepewne, to Hiszpanie wygrali wielką psychologiczną bitwę. I to będzie teraz bardzo, bardzo pomocne.
Lu Furia Roja: Sukces, szczęście i rozwaga
Felieton poświęcony reprezentacji Hiszpanii na Euro 2008
REKLAMA
Komentarze (12)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się