Prezes Realu Madryt, Ramón Calderón, po raz kolejny zapewnił, że "nie ma żadnej 'sprawy Cristiano Ronaldo', ponieważ Manchester United nie chce go sprzedać. Jednak i tak w żadnym przypadku Real Madryt nigdy nie zapłaciłby 100 milionów euro za jednego zawodnika". Calderón, który stawił się wczoraj w zakładzie karnym w Madrycie, gdzie odbywał się turniej "Sport dla Wszystkich", odniósł się również do deklaracji samego Cristiano, który stwierdził, że chciałby grać w stolicy Hiszpanii.
- Oczywiście tego typu wypowiedzi napełniają mnie dumą i nadzieją. Jednak musimy uszanować prawa do zawodnika, jakie w tej chwili posiada Manchester United - dodał prezes. Calderón wyznał również, że nie zrobi niczego, co mogłoby popsuć relacje na linii Madryt - Manchester. Następnie zapewnił, że dyrektor do spraw sportowych Królewskich, Pedja Mijatović, jest obecnie w Atenach, a nie, jak spekulowała prasa, w Anglii.
Casillas
Ramón Calderón docenił również wspaniały występ Ikera Casillasa, którego parady w serii rzutów karnych pozwoliły Hiszpanii pokonać Włochów i awansować do półfinału Euro. Prezes wyjawił, że jest "szczęśliwy" z powodu wyniku, ale jeszcze bardziej z powodu tego, że "Real Madryt ma w swoich szeregach najlepszego bramkarza na świecie, który będzie tutaj grał jeszcze przez przynajmniej dziesięć lat".
- Iker jest bezcenny. Po pierwsze, nigdy byśmy go nie sprzedali. Po drugie, on nigdy nie odszedłby z Realu Madryt - zapewnił Calderón.
Calderón: 100 mln za jednego zawodnika? Nigdy!
Prezes o Ronaldo i Casillasie
REKLAMA
Komentarze (83)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się