REKLAMA
REKLAMA

To już jest koniec, nie ma już nic...

Porażka w meczu ostatniej szansy
REKLAMA
REKLAMA

Polska 0:1 Chorwacja

Co tu dużo mówić? Nasi piłkarze wracają do domu. I żaden trzeźwo myślący kibic nie powie, że niezasłużenie.

W pierwszej połowie tylko jedna drużyna wyglądała tak, jakby niezbędne było jej zwycięstwo - i z jakiegoś niezrozumiałego powodu była to Chorwacja. Podopieczni Leo Beenhakkera stworzyli sobie co prawda kilka okazji do zdobycia gola, w pierwszych minutach grali nawet nieźle, ale ogólny obraz pierwszych czterdziestu pięciu minut sprowadzał się do tego, że na nic lepszego niż remis nie zasługiwaliśmy.

Drugą połowę zaczęliśmy równie słabo, a potem było jeszcze gorzej - świetne podanie Danijela Pranjicia i Ivan Klasnić nie dał szansy Arturowi Borucowi. I prawdę mówiąc, choć serce bolało, że Polacy stracili gola (i, na dobrą sprawę, szanse na awans), nie sposób było się nie uśmiechnąć, że ten skądinąd sympatyczny 27-latek pokazał, iż można wygrać z wyniszczającą organizm chorobą i wrócić do bardzo wymagającej pod względem fizycznym pracy sportowca.

Po stracie gola Leo Beenhakker zaczął reagować, wprowadził Ebiego Smolarka (wcześniej Lewandowski ustąpił miejsca Kokoszce) i polski zespół zaczął grać jakby trochę lepiej. I tylko tyle. Chorwaci pokazali, że są nacją piłkarsko lepszą pod każdym względem, na to nie poradziłby żaden trener na świecie. W końcówce przycisnęliśmy odpuszczających Vatrenich (świetna okazja Smolarka, Zahorski sam na sam z bramkarzem Chorwatów), ale jak bezsilni byliśmy, tak bezsilni pozostaliśmy.

Wobec tego wyniku rezultat walki Austriaków z Niemcami - nasi zachodni sąsiedzi oczywiście wygrali - był bez znaczenia.

A na koniec, panie i panowie, oklaski dla Artura Boruca. I dla Rogera też, ale przede wszystkim dla Boruca, jedynego polskiego piłkarza od dwudziestu lat, który może być zaliczony do pierwszej piątki na swojej pozycji w skali świata.

Bramki:
0:1, Klasnić, 52' - RapidShare! lub SendSpace!

Składy:
Polska: Boruc; Wasilewski, Żewłakow, Dudka, Wawrzyniak, Łobodziński (Smolarek 55'), Murawski, Lewandowski (Kokoszka 46'), Krzynówek, Roger, Saganowski (Zahorski 68').
Chorwacja: Runje; Šimić, Vejić, Knežević (Corluka 26'), Leko, Pranjić, Rakitić, Pokrivač, Vukojević, Klasnić (Kalinić 74'), Petrić (Kranjcar 74').

Statystyki

PolskaChorwacja
Strzały (celne)17 (3)17 (7)
Rzuty rożne51
Faule2416
Spalone52
Posiadanie
piłki
54%46%

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (97)

REKLAMA