Sergio Ramos powiedział, że krytyka, jakiej poddawany jest na Euro 2008, pomaga mu grać lepiej zarówno dla reprezentacji, jak i klubu. Defensor Królewskich ogłoszony został w ankiecie zorganizowanej przez dziennik Marca mianem najgorszego jak dotąd zawodnika La Selección. Oliwy do ognia dolała jeszcze szwedzka gazeta Aftonblad, która zamieściła zdjęcia Ramosa, wracającego o trzeciej nad ranem z klubu nocnego.
Publiczna nagonka, połączona z plotkami na temat rzekomego odejścia z Realu Madryt, każdego innego piłkarza mogłaby załamać, ale nie Sergio: "Prasa musi przestać mieszać się w życie piłkarzy i zajmować się tylko tym, co dzieje się na boisku. Krytyka motywuje mnie do ciężkiej pracy i polepszania swojej gry".
- Mam nadzieję, że będę mógł odnosić sukcesy z Hiszpanią i Realem Madryt. Chcę dalej rozwijać się zarówno jako piłkarz, jak i osoba, z Realem Madryt i reprezentacją - mówił zawodnik. - Ostatnimi czasy byłem silnie krytykowany. Są chwile, gdy nie gram tak, jak powinienem, lecz gdy podłączam się do ataku jestem krytykowany za to, że nie bronię, a jeśli nie atakuję, słyszę narzekania ludzi.
Po wygraniu dwóch meczów i szybkim awansie do ćwierćfinału, Sergio uważa, że następna faza turnieju będzie już znacznie bardziej wyrównana: "Rywalizacja robi się coraz ostrzejsza, teraz zostają już tylko te silniejsze drużyny. Drużyny, które są w dobrej formie i od tej chwili każdy mecz będzie stał na wysokim poziomie. Mam nadzieję, że Hiszpanom podobać się będzie nasza gra".
Sergio Ramos: Krytyka motywuje mnie do pracy
Obrońca Hiszpanii odpiera zarzuty
REKLAMA
Komentarze (33)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się