Real Madryt interesuje się Alexandrem Hlebem. Piłkarz oświadczył niedawno, iż zdecydował się odejść z Arsenalu. To bardzo zła wiadomość dla drużyny Cesca Fabregasa i jednocześnie bardzo dobra nowina dla Pedji Mijatovicia, który szuka piłkarza o właśnie takiej charakterystyce. Białorusin to urodzony lider, ma ogromy talent i świetnie radzi sobie z presją.
Hleb ma jeszcze dwa lata kontraktu z Arsenalem. Ostatnimi czasy łączy się go Interem Mediolan. Włoski klub zaproponował piłkarzowi Kanonierów prawie dwukrotnie większe wynagrodzenie, niż to, jakie otrzymuje obecnie w Londynie. Gdy negocjacje pomiędzy stronami już trwały, do walki o białoruskiego pomocnika włączyły się dwie największe ekipy z Hiszpanii - Barcelona i Real Madryt. Dla Alexandra to wielka szansa. Po trzech latach gry w Arsenalu, w obliczu nowego projektu Wengera, dwudziestosiedmioletni Hleb chce wykorzystać ostatnią okazję i podpisać kontrakt z wielkim europejskim klubem.
Dyrektor sportowy Barcelony, Txiqui Beguiristain, spotkał się z samym zawodnikiem, by powiedzieć mu o zainteresowaniu ze strony katalońskiej drużyny. Przedstawiciele Realu Madryt również kontaktowali się z Białorusinem, jednak wszystko wskazuje na to, że to Inter Mediolan prowadzi w "wyścigu po Hleba". Nerazzurri są bliscy zakontraktowania Mourinho na nadchodzący sezon, a jak wiadomo, Portugalczyk jest wielbicielem talentu reprezentanta Białorusi.
Ambicja
Hlebowi zarzuca się brak wymaganej ambicji, dzięki której stałby się tym, kim mógłby być - jednym z najlepszych bocznych pomocników świata. Jeśli to jest prawda, powinien on wybrać ekipę, w której z gry w piłkę czerpie się radość. Taką, w której trener nakazuje bardziej grać piłką niż bronić się całą drużyną, a świetne relacje pomiędzy piłkarzami mają odzwierciedlenie na boisku.
Real Madryt walczy o Alexandra Hleba
Białorusin kolejną opcją wzmocnienia Królewskich
REKLAMA
Komentarze (90)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się