W cieniu świętowania mistrzostwa Hiszpanii, zdobytego przez pierwszy zespół Realu Madryt, rezerwy Blancos w ostatnim meczu sezonu walczyły o możliwość gry w fazie play-off, co byłoby pierwszym krokiem do awansu do Segunda División. Chociaż ewentualny sukces zależał od pomyślnych rozstrzygnięć aż trzech innych pojedynków, castillistas pojawili się na murawie bardzo zmotywowani i w pierwszej odsłonie stworzyli kilka okazji bramkowych. Do awansu zbliżył Castillę najlepszy strzelec, José Callejón, zdobywając gola w 39. minucie. Nawet gdy wyniki na pozostałych boiskach były niekorzystne, a goście doprowadzili do remisu, Królewscy nie złożyli broni i po bramce Tébara ponownie wyszli na prowadzenie. Zwycięstwo na nic się nie zdało – kolejny sezon rezerwy Realu Madryt spędzą w trzeciej lidze hiszpańskiej.
Od pierwszych minut spotkania podopieczni Mandii zdominowali rywali, co chwilę nacierając na bramkę. Szczególnie aktywni w kreowaniu akcji byli Nieto, Mosquera i Juanmi Callejón, jednak ich dobra postawa nie przekładała się na wynik meczu. Po kilkunastu minutach ofensywa gospodarzy osłabła, a do pracy zabrali się gracze Atlético, kilkukrotnie zagrażając Tomásowi. Kiedy do Madrytu dotarła informacja, iż swój mecz wygrywa Deportivo B, rywal w walce o miejsce w play-offach, reakcja Królewskich była natychmiastowa.
Fala ataków przyniosła efekt w 39. minucie, kiedy to wynik meczu otworzył José Callejón, wykorzystując dokładną centrę Mosquery. Przyjezdni jeszcze przed przerwą próbowali odrobić straty, jednak Tomás do spółki z defensorami zachował czyste konto. Gdy arbiter odgwizdał koniec pierwszej połowy, rezerwy Realu były jedną z czterech drużyn znajdujących się w play-offach, jednak trafienie Universidad L.P. skomplikowało ich sytuację i zapowiadało walkę w ostatnich czterdziestu pięciu minutach sezonu.
Druga odsłona zaczęła się od oskrzydlających ataków gospodarzy i prób długiego utrzymywania się przy piłce w wykonaniu Atlético. Mario Ruyalesa starali się zaskoczyć Juanmi i Nieto, jednak bramkarz Rojiblancos był wczoraj w świetnej dyspozycji. Potwierdził to w 65. i 71. minucie, pewnie interweniując po strzale z dystansu Mateosa i groźnym uderzeniu Juanmiego. Chwilę później do remisu doprowadzili przyjezdni – akcję prawym skrzydłem przeprowadził Casabella, a do siatki trafił najbardziej wysunięty gracz, Molino.
Podział punktów nie wchodził w grę, jeśli madridistas marzyli jeszcze o możliwości awansu do Segunda. Drużyna Mandii niepierwszy raz w tym sezonie pokazała charakter, po pięciu minutach ponownie wychodząc na prowadzenie. Z prawej strony dośrodkował José Callejón, a celną główką popisał się Tébar. Ostatnie minuty upłynęły na atakach Atlético, jednak Castilla zakończyła sezon zwycięstwem. Szkoda, że nie zapewniło ono miejsca w fazie play-off i na awans trzeba czekać kolejny rok.
Real Madryt Castilla: Tomás; Velayos, Schorch, Sergio, Antón; David Mateos (Bueno, min.80.), Nieto (Tébar, min.63.), Modrego, Juanmi Callejón, Mosquera; José Callejón (Vázquez, min.92.).
Atlético Madryt: Mario Ruyales; Aitor Nuńez, De Abreu (Alex Quillo, min. 68.), Debris, Domínguez; Raúl Medina, Solabarrieta (Kily, min.60.), Casabella, Rubén Ramos, Didi (Popo, min.73.); Molino.
Bramki:
1:0, min. 39.: José Callejón;
1:1, min. 79.: Molino;
2:1, min. 84.: Tébar.
Sędzia: David Cornejo Rodríguez.
: z Atlético: De Abreu (min. 20.), Kily (min. 68.), Raúl Medina (min. 75.) oraz z Castilli: Schorch (min. 25.), Sergio (min. 57.).
Castilla zostaje w Segunda B
Mimo zwycięstwa nad Atlético nie udało się wywalczyć miejsca w play-offach
REKLAMA
Komentarze (18)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się