Menu
Qras / goal.com

Realny środek pola

Formacja pomocy kluczem do sukcesu

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Felieton Ewana Macdonalda, publicysty portalu goal.com.

Zwycięstwo Realu Madryt nad Barceloną w środowy wieczór wynikało z wielu aspektów, przede wszystkim jednak zdecydowała środkowa linia Królewskich, a dokładnie jej wszechstronność i elastyczność. Tu Real zdominował rywala.

Real Madryt przeżywał w tym sezonie różne chwile, jednak ostatnie kolejki pokazały, że chłopcy z Bernabéu którzy grają w środku pola naprawdę zanotowali spory postęp. Przewaga Realu w tym miejscu boiska była ogromna i to miało decydujący wpływ na zwycięstwo, marna postawa Barcelony i słaby sędzia aż tak znaczące nie były. Ustawienie Realu Madryt wyglądało, mniej więcej, na 4-3-3. Gago, Diarra i Guti to linia środka, a Sneijder, Robben i Raúl to ofensywa.

Jeżeli spojrzymy na to ustawienie w sposób tradycyjny, pojawią się pytania. Gdzie klasyczny prawoskrzydłowy? Gdzie klasyczny środkowy napastnik? Ani Sneijder ani Raúl nimi nie są. Piękno tego ustawienia leżało w zastosowanej wszechstronności, co spowodowało, że zawodnicy Realu byli tam, gdzie nie było zawodników Barcelony. Prawa flanka wolna? To wjeżdżał tam jak do garażu Sergio Ramos, a nawet Diarra. Gdy więcej przestrzeni pojawiało się w środku pola, Guti był zawsze gotowy do rozpoczęcia ataku, a Gago gotowy do pomocy.

Gra taką taktyką jest naprawdę trudna i stać na to tylko zespoły, które mają dużo zaufania do własnych możliwości. Owocami takiej gry były trzy gole. Pierwszy - akcja z prawej strony przyciąga uwagę stoperów Barcelony, nagle piłka trafia przed pole karne, tam zaczarował Guti i bramka. Gola numer dwa sobie darujemy ze względu na błąd sędziego. Gol numer trzy - luka po prawej stronie, co w pełni wykorzystuje Diarra. Gol numer cztery i akcja poprzedzająca rzut karny - pokaz dynamizmu na lewej flance i aż czterech wbiegających w pole karne zawodników Realu.

Ustawienie, które początkowo wyglądało na trochę defensywne 4-3-3, zmieniało się w zależności od potrzeb. Czasami nawet na 4-1-5, często na 4-2-3-1. W skrócie, system pozbawiony ograniczeń. Na spotkanie takie jak to w środę z Barceloną, taktyka absolutnie perfekcyjna. A wykonawcy spisali się znakomicie.

Diarra pokazał wielką wszechstronność. Zagrał wyśmienicie, był chyba najlepszy na boisku. Wyraźny sygnał, że warto nadal na niego stawiać. Wesley Sneijder także bardzo dobry występ, on ma zagwarantowaną przyszłość w Madrycie. Pokaz jaki dał Fernando Gago był chyba najbardziej optymistyczny. Ten chłopak rozkwita w sposób, na jaki Madryt czekał przez wiele lat. W środę Diarra trochę go przyćmił, ale Gago i tak zagrał świetnie.

Robben i Robinho udowodnili, że świetnie czują się na lewym skrzydle, a ich wkład w ofensywę jest teraz bardziej zespołowy niż był przez większość sezonu. Tak naprawdę słabszego występu w formacjach ofensywnych Realu Madryt nie było.

Czy będą jeszcze jakieś zmiany? Jeżeli przyjdzie Diego z Werderu Brema, prawdopodobnie wskoczy do pierwszej jedenastki. Transfer Davida Villi z Valencii, jeżeli dojdzie do skutku, powinien spowodować, że ustawienie 4-3-3 będzie częściej przekształcać się w 4-3-2-1, które także pojawiało się podczas meczu z Barceloną. Wtedy dwóch atakujących będzie grało na pozycjach skrzydłowych, w zależności od tego, kto będzie zdrowy i w formie.

Jedno jest pewne, talentu w Madrycie nie zabraknie. Zaufanie w drużynie i świetne morale, duch zespołu, duch zwycięstwa już tam są. Plus właściwie dobrana taktyka i mamy odpowiedź na pytanie, jak chłopcy Schustera znaleźli przepis na wygrywanie. By to wszystko działało zawsze, potrzeba wiele pracy każdego dnia. Jednak fundamenty na których ma opierać się ta drużyna są nad wyraz solidne, lepsze niż rok temu. Nie ma żadnej przesłanki, aby Real Madryt nie był pewny siebie.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!