REKLAMA
REKLAMA

Biletów brak

Wszyscy chcą zobaczyć mecz Real - Barcelona na stadionie
REKLAMA
REKLAMA

Środowisko madridismo wrze po zwycięstwie nad Osasuną i zapewnieniu sobie tytułu mistrza Hiszpanii. Masa ludzi dzwoni do klubu z pytaniem o wejściówki na mecz. Odpowiedź jest zawsze ta sama - Proszę Pana, proszę nie zawracać sobie tym głowy, niepotrzebnie traci Pan pieniądze na ten telefon. Nawet jak zapłaci Pan trzy razy tyle, co bilet jest wart, nie będziemy w stanie nic wolnego znaleźć. Nie ma wolnego krzesełka nawet dla ministra - to możemy usłyszeć dzwoniąc do klubu przy Concha Espina 1.

Powód tak ogromnego zainteresowania? Nie tylko tradycyjne el classico, a przede wszystkim pierwszy, historyczny szpaler, jaki gracze Barcelony zrobią dla nowo proklamowanych mistrzów Hiszpanii. Wcześniej, w 1991 roku, to zawodnicy Realu Madryt uhonorowali w ten sam sposób zespół Barcelony, który pod wodzą Cruyffa wygrał La Ligę.

Kwestie bezpieczeństwa będą bardzo dokładnie dopilnowane. Oddziały policji oraz ... nieobecność Eto'o powinny tonować co bardziej gorące głowy. Wiele osób chciało zobaczyć Kameruńczyka, przypomnieć mu wydarzenia sprzed kilku lat. Jego nieobecność będzie tym razem pomocna.

W samej loży honorowej są 352 miejsca. Zamówień na miejsca jest o wiele więcej. Miguel Angel Stream i José Luis Stolen, którzy odpowiadają w Realu Madryt za kwestie związane z protokołem honorowym, także muszą odmawiać zainteresowanym. José Luis Stolen mówi - Nawet gdyby loża honorowa liczyła 1000 miejsc, wszystkie szybko zostałyby wypełnione. To najbardziej oczekiwane spotkanie roku z wielu powodów i każdy chce zobaczyć je na żywo.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (27)

REKLAMA