Wczoraj na pokładzie La Saety po raz pierwszy goszczono mistrzów. Euforia i radość udzielała się wszystkim, nawet przed startem. Świętowanie rozpoczęło się już wraz z pojawieniem się pierwszych gości na pokładzie. Zjawili się piłkarze, trenerzy i rozpoczęto śpiewanie gromkiego "campeones, campeones!". Oczywiście fiestę nakręcali Brazylijczycy (a jakżeby inaczej), Robinho i Marcelo.
Podróż zleciała na śpiewach i żartach. Nawet Ramón Calderón zabawiał uczestników lotu. Prezydent nie krył swojej radości i odbierał najwięcej gratulacji. Swoje miejsce znalazł jednak także prezes FC Barcelona, na cześć którego piłkarze Królewskich skandowali ironicznie "Laporta, zostań!". Największą popularnością cieszyła się przyśpiewka "campeones, campeones... oe, oe, oe!", którą nucił także Calderón.
Niech żyje Hiszpania!
Około 1:30 w nocy Real Madryt pojawił się na lotnisku Barajas i towarzyszyło im "ĄQué viva Espańa! (Niech żyje Hiszpania!)". Następnym przystankiem było La Cibeles, gdzie na przybycie nowych mistrzów Hiszpanii czekały setki fanów. Piłkarze znaleźli się w samym środku wulkanu radości.
"Laporta, zostań!"
Skandowali piłkarze na pokładzie La Saety
REKLAMA
Komentarze (28)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się