Athletic Bilbao drży ze strachu za każdym razem, kiedy na murawie pojawia się Robinho. Brazylijczyk w siedmiu meczach przeciwko baskijskiej drużynie strzelił cztery bramki i jego postawa w każdym z tych spotkań była dobra.
Co więcej, w najbliższym meczu Robinho będzie szczególnie zmotywowany, gdyż jest świadomy tego, że nie prezentuje się najlepiej. Obecnie Robson to nie ten sam piłkarz, co w pierwszej połowie sezonu. Kontuzja, jakiej nabawił się przed kilkoma miesiącami w meczu z Valladoild przerwała jego najlepszy sezon w Madrycie i kosztowała go utratę formy.
Młody piłkarz wie, że ostatnie spotkania sezonu będą kluczowe w walce o odzyskanie zaufania zarówno trenera, jak i fanów. Robinho ślepo wierzy w swoje umiejętności i sądzi, że w niedziele odżyje w nim wszystko najlepsze, co do tej pory prezentował.
Brazylijczyk do tej pory strzelił dziesięć bramek w tych rozgrywkach, jednak wyraźnie widać, że "zwolnił" w drugiej części sezonu. W 2008 roku udało mu się strzelić zaledwie dwie bramki w meczu z Recreativo. Gdyby utrzymywał strzelecką dyspozycję z jesieni zeszłego roku, prawdopodobnie zbliżyłby się do dwudziestu bramek, liczby, do której zbliżają się tylko najwybitniejsi piłkarze.
Wsparcie Schustera, który w dalszym ciągu daje Robinho miejsce w pierwszym składzie, sprawia, ze Brazylijczyk zrobi wszystko, aby się odwdzięczyć dobrą grą i bramkami. Przez pięć meczów, w których, jeśli ominą go problemy fizyczne, może powrócić do wielkiej formy.
7 maja
Zbliżające się spotkanie z Barceloną na Bernabéu również powinno motywować Robinho. W zeszłym sezonie Brazylijczyk rozegrał świetne spotkanie przeciwko Dumie Katalonii; zaliczył asystę przy trafieniu van Nistelrooya i wielokrotnie ogrywał defensorów Blaugrany. Na pewno chciałby powtórzyć taki występ 7. maja.
Robinho chce odżyć
Mecz z Athletikiem jest świetną okazją na powrót do formy
REKLAMA
Komentarze (36)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się