Menu
/ Real Madrid.pl

Podsumowanie Ligi Mistrzów - wtorek

Pierwsze ćwierćfinałowe karty rozdane

Niesamowite emocje na Anfield Road, trochę spokojniej na Stamford Bridge. Tak czy inaczej, pierwszy półfinał należy do Anglików. Liverpool o finał zmierzy się z Chelsea.

Liverpool 4:2 Arsenal (Hyypia, Torres, Gerrard, Babel - Diaby, Adebayor)

Fenomenalny mecz w Liverpoolu! Pierwszy cios zadali The Gunners. W krótki róg strzelił Diaby i w tym momencie The Reds byli poza burtą rozgrywek. W 30. minucie remis gospodarzom daje Hyypia strzałem głową prawie z linii pola karnego. Druga połowa to piekielnie mocne uderzenie Liverpoolu. Fernando Torres ogrywa w polu karnym Senderosa i bezlitosnym uderzeniem w okienko bramki Almunii daje prowadzenie podopiecznym Rafy Beniteza. Liverpool w półfinale. Odpowiedź Arsenalu? Kapitalny rajd Walcotta, przebiegł prawie całe boisko, minął czterech graczy Liverpoolu i zdołał dośrodkować prosto na nogę Adebayora, ten strzela po ziemi w krótki róg bramki Reyny. Liverpool out?! Minutę później w pole karne rywali wpada Babel, faulowany (?) przez Toure przewraca się... Karny i pewne uderzenie Gerrarda, Almunia bez cienia szansy. Ostatnie zrywy Arsenalu likwiduje Babel, po indywidualnej akcji, gdy próbował mu przeszkadzać tylko Fabregas (obrona Arsenalu była w komplecie pod bramką gospodarzy meczu). Wielki dramat podopiecznych Wengera, Benitez triumfuje, a wraz z nim cały Liverpool. Trzeci półfinał LM w ostatnich czterech latach, czapki z głów. A Arsenal znów z niczym...

Liverpool: Pepe Reina - Jamie Carragher, Martin Skrtel, Sami Hyypia, Fabio Aurelio - Xabi Alonso, Steven Gerrard, Javier Mascherano, Dirk Kuyt (90-Alvaro Arbeloa) - Fernando Torres (87-John Arne Riise), Peter Crouch (78-Ryan Babel).
Trener: Rafa Benitez
Arsenal: Manuel Almunia - Kolo Toure, William Gallas, Phillipe Senderos, Gael Clichy - Emmanuel Eboue (72-Theo Walcott), Abou Diaby (72-Robin Van Persie), Matthieu Flamini (42-Gilberto), Cesc Fabregas, Aleksandr Hleb - Emmanuel Adebayor.
Trener: Arsene Wenger

Chelsea 2:0 Fenerbahçe (Ballack, Lampard - )


Pierwsze uderzenie na samym początku spotkania. Niemiec Michael Ballack już w 4. minucie zdobył bramkę strzałem głową. Dzielni Turcy nie podłamali się takim obrotem sprawy, nie dali się zdominować, bramki jednak nie padały. Zastępujacy Petra Czecha Carlo Cudicini w 26. minucie spotkania skręcił kostkę. Na boisku pojawił się trzeci bramkarz The Blues Hilario. Bronił znakomicie, kilka razy ratując swój zespół. Goście atakowali ale w 87. minucie nadziali się na kontrę. Essien ograł obrońcę i podał do Lamparda, który trafił do siatki z kilku metrów. Chelsea, podobnie jak Liverpool, kolejny raz w półfinale Champions League w ostatnich latach. Zapowiada się prawdziwy klasyk. Oby z większą ilością bramek niż do tej pory w rywalizacji tych dwóch zespołów.

Chelsea: Carlo Cudicini(26. Hilario) - Michael Essien, Ricardo Carvalho, John Terry, Ashley Cole - Michael Ballack, Claude Makelele, Frank Lampard - Joe Cole (85. Malouda), Didier Drogba, Salomon Kalou (58. Juliano Belletti)
Trener: Avram Grant
Fenerbahçe: Volkan Demirel - Gökhan Gönül, Diego Alfredo, Lugano, Edu Dracena - Gokcek Wederson (89. Ali Bilgin), Claudio Maldonado (60.Mateja Kezman), Mehmet Aurelio - Colin Kazim-Richards, de Souza Deivid - Alex, Senturk Semih (75. Ugur Boral)
Trener: Zico

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!