Jak już wcześniej informowaliśmy, FC Barcelona podpisała z Ezequielem Garayem pięcioletni kontrakt, jednak kilka tygodni temu Katalończycy zakomunikowali Racingowi Santander, że ostatecznie rezygnują z Argentyńczyka.
Powodem zerwania porozumienia pomiędzy klubami nie jest jakakolwiek kontuzja zawodnika, właściwie powód jest oczywisty i trywialny: pieniądze. Barcelona nie chce zapłacić wymaganej sumy. Środkowy obrońca w półfinałowym meczu Copa del Rey z Getafe doznał kontuzji, która najprawdopodobniej wyklucza jego grę do końca sezonu, ale to z pewnością nie zaszkodzi rozwojowi jego kariery. Lekarze są przekonani, że powróci do pełnej sprawności i w przyszłym sezonie będzie grał już na sto procent możliwości.
Klauzula odejścia piłkarza wynosi 20 milionów euro, jednak Racing i Barcelona doszły do porozumienia, na mocy którego Blaugrana zapłacić miała 14 milionów w trzech ratach (kwiecień, czerwiec i grudzień), dodatkowo kolejne cztery miliony w przyszłości. Niespełna miesiąc temu Barcelona oświadczyła klubowi z Santander, że nie będzie mogła spełnić tych wymogów, więc porozumienie zostało zerwane.
Racing natychmiastowo skontaktował się z Realem Madryt, który od dawna przyglądał się argentyńskiemu defensorowi. Miguel Angel Portugal zna go bardzo dobrze, ponieważ w zeszłym sezonie trenował go osobiście. Królewscy uważają ponadto, że Garay w przyszłości będzie w piątce najlepszych stoperów na świecie.
Blancos przystąpili do negocjacji z Racingiem, lecz porozumienia nie osiągnieto. Również tutaj problemem były kwestie ekonomiczne: Real nie jest skłonny zapłacić więcej niż dwanaście milionów euro, a Racing oczekuje, że dostanie przynajmniej tyle, ile z początku oferowała Barcelona.
Gdzie zagra Garay?
Racing zaoferował piłkarza Realowi
REKLAMA
Komentarze (57)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się