REKLAMA
REKLAMA

Helguera: Real nie gra wielkiej piłki

Obrońca Valencii przed meczem ze swoim byłym klubem
REKLAMA
REKLAMA

Obrońca Valencii, Iván Helguera, zmierzy się dziś ze swym byłym klubem. Będzie to jego pierwsze spotkanie z Realem Madryt od sezonu 1998-1999. - To będzie dla mnie bardzo szczególny dzień. Spędziłem tutaj osiem świetnych sezonów, a tłumy na Bernabéu zawsze dobrze mnie traktowały. Myślę, że mecz wzbudzi we mnie wiele emocji - mówił.

- Ostatni raz grałem tutaj przeciwko Realowi, kiedy byłem piłkarzem Espanyolu i przegraliśmy wtedy 2:0. W następnym sezonie przeszedłem do Madrytu.

Były madridista przyznał, że mimo iż Królewscy znajdują się na szczycie tabeli, styl ich gry nie robi na nim wrażenia: - Nie uważam, że grają jakiś wielki futbol. Grają bardzo podobnie, jak w zeszłym roku pod wodzą Capello - kontynuował. Wyraził także wątpliwość, co do tego, czy Real Madryt będzie w stanie utrzymać pozycję lidera, jeśli Barça wywrze większą presję: - Nie wiem. W zeszłym roku Barça prowadziła, a to Madryt zakończył sezon wygrywając ligę. Jeśli Barcelona zmniejszy przewagę do dwóch lub trzech punktów, Madryt zacznie mieć sporo wątpliwości - mówił.

- Jednak siedem punktów to wciąż duża zaliczka i trzeba powiedzieć, że na tym etapie Real przewyższa Barçę - zakończył przewrotnie.

Tymczasem inny były zawodnik Królewskich, Fernando Morientes, powiedział w dziennikarzom, że mecz z Realem Madryt będzie doskonałą okazją na przezwyciężenie problemów w rozgrywkach ligowych: - Cieszmy się finałem, jednak pamiętajmy, że potrzebujemy przełomu w lidze, a Madryt jest najlepszym miejscem na dokonanie tego - zapewniał.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (50)

REKLAMA