Kilka dni temu Ramón Calderón oznajmił, iż zaoferuje Gutiemu dożywotni kontrakt z Realem Madryt. José María Gutiérrez ma być trzecim – po Raúlu i Casillasie – zawodnikiem, którego spotka zaszczyt związania całej kariery sportowej z madryckim klubem. Odnowienie umowy drugiego kapitana ma jednak jeden "haczyk". Jak dowiedzieli się dziennikarze Mundo Deportivo, kiedy wygaśnie obowiązujący kontrakt zostanie on automatycznie przedłużony o kolejny rok zawsze, gdy Guti rozegra w barwach Blancos przynajmniej czterdzieści oficjalnych meczów, czyli o dziesięć więcej niż Raúl i Casillas.
Do podpisania umowy ma dojść podobno tuż po powrocie z Rzymu, jednak Guti nie ukrywa, iż spodziewał się takiej samej propozycji, jaką otrzymali dwaj pozostali kapitanowie. Aktualny kontrakt obowiązuje do czerwca 2010 roku i ma zostać przedłużony o jeden sezon, podobnie jak w przypadku Raúla. Wtedy pomocnik będzie miał już trzydzieści cztery lata i żeby kontynuować karierę w Madrycie musiałby rozegrać o dziesięć spotkań w sezonie więcej niż El Siete.
W najbardziej komfortowej sytuacji jest Casillas, którego – obowiązujący do 2011 roku – kontrakt został przedłużony do 2017 roku. Dopiero wtedy (w wieku trzydziestu sześciu lat) Iker na kolejny sezon w barwach Los Merengues będzie musiał zapracować przynajmniej trzydziestoma oficjalnymi pojedynkami.
Komentarz RealMadrid.pl:
Informacja ta nie znalazła jeszcze potwierdzenia na stronach innych hiszpańskich dzienników sportowych, zatem jej wiarygodność należy poddać dyskusji. Co więcej, sam Ramón Calderón powiedział, że: "w przypadku rozegrania 30 meczów, kontrakt (Gutiego – dop. Vesna) będzie automatycznie przedłużany o kolejny sezon". Zmiana zdania w tej kwestii nie byłaby zachowaniem godnym dżentelmena.
"Haczyk" w kontrakcie Gutiego?
Rewelacji doszukali się dziennikarze Mundo Deportivo
REKLAMA
Komentarze (37)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się